Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balea. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 sierpnia 2016

Balea, żel pod prysznic guawa

Witajcie :)

Czy u Was też blogger szaleje? Od jakiegoś czasu nie mogę zaobserwować żadnego nowego bloga, bo cały czas wyskakuje jakiś błąd...

Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję kolejnego żelu Balea, tym razem o zapachu guawy.





Żel znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 300 ml.
Zamykane jest na klik, nic się nie zacina i z łatwością można je otworzyć nawet mokrymi dłońmi.
Ma odpowiednią konsystencję, nie jest ona ani zbyt rzadka ani zbyt gęsta.
Jeśli chodzi o zapach, to bardzo przypadł mi do gustu. Jest on soczyście owocowy, a zarazem niezwykle orzeźwiający. Momentami chciałoby się go wypić podczas kąpieli ;)
Nie jest chemiczny.
Bardzo dobrze się pieni, oczyszcza skórę, nie wysusza jej.
Nie podrażnił mnie ani nie uczulił.

Dostępny jest w DM bądź sklepach internetowych.

Kosztuje 0,55 €






poniedziałek, 25 lipca 2016

Balea, szampon nabłyszczający figa & perła

Witajcie :)

W dzisiejszym wpisie przedstawię szampon nabłyszczający figa & perła od Balea. Zużyłam go już prawie w całości, a więc nadeszła odpowiednia pora na jego recenzję.



Szampon zawierający ekstrakt z fig i perły a także kompleks witamin B3 i B5, odżywia włosy nadając im jedwabistą gładkość oraz połysk i sprężystość. Nadaje się do stosowania codziennego. Neutralne pH, produkt przebadany dermatologicznie, bez silikonów.




Szampon znajduje się w standardowym, plastikowym opakowaniu zamykanym na klik o pojemności 300 ml.
Nic się nie zacina, a otwór jest odpowiedniej wielkości.
Jego konsystencja jest odpowiednia, bliżej jej do rzadkiej niż gęstej, ale mimo wszystko nic nie przelewa się pomiędzy palcami.
Przyjemnie pachnie, troszkę słodkawo, ale zapach ten nie utrzymuje się na włosach.
Jest perłowy i obawiałam się obciążenia, bo moje włosy mają do tego tendencję, ale gdy użyję go w odpowiedniej ilości, to nic takiego nie ma miejsca.
Dobrze oczyszcza, świetnie się pieni, nie plącze włosów.
Nie podrażnił mnie, nie uczulił, ani nie spowodował łupieżu.
Myślę, że jest to dobry szampon do codziennego stosowania.

Tego typu szampony Balea kosztują ok. 0,55 €, a w naszych polskich drogeriach internetowych ok. 6 zł







środa, 29 czerwca 2016

Balea, dwufazowy płyn do demakijażu oczu

Witajcie :)

Dzisiaj zapraszam Was na krótką recenzję dotyczącą płynu do demakijażu oczu Balea. Zużyłam już prawie całą buteleczkę, więc przyszedł najwyższy czas na moją opinię.




 Dwufazowy płyn do demakijażu dokładnie usunie nawet wodoodporny makijaż oczu czy trwałą szminkę. Prowitamina B5 intensywnie nawilża i zachowuje sprężystość wrażliwej okolicy oczu. Skóra pozostaje przyjemnie świeża i czysta. 
Może być używany przez osoby noszące szkła kontaktowe.




Płyn znajduje się w poręcznej buteleczce o pojemności 100 ml.
Jest ona przezroczysta, więc na bieżąco można kontrolować stan zużycia produktu.
Dozownik to mała dziurka, dzięki której można wylać na wacik tyle płynu, ile w danej chwili potrzebujemy.
Ma praktycznie niewyczuwalny zapach, więc myślę, że nikogo nie powinien drażnić.
Jest to płyn dwufazowy i po wstrząśnięciu należy momentalnie go aplikować, ponieważ warstwy bardzo szybko wracają do pierwotnego stanu.


Bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu. Wprawdzie nie używam wodoodpornych kosmetyków, ale zawsze miałam problem z dokładnym zmyciem eyelinera z oka. Tutaj wystarczy przytrzymać chwilkę wacik i kreska znika bez konieczności nadmiernego pocierania.
Po użyciu nie ma efektu zamglonych oczu, nie pozostawia po sobie również tłustego filmu, jedynie lekko nawilżającą, praktycznie niewyczuwalną warstewkę.
Nie szczypie w oczy.
Nie podrażnił mnie ani nie uczulił.
Jest dość wydajny.

Dostępny jest w DM bądź sklepach internetowych za ok. 10 zł





piątek, 20 listopada 2015

Balea, żel pod prysznic kokos i nektarynka

Witajcie :)

Znów zaniedbałam bloga, ale teraz postaram się to zmienić. Od grudnia znów będę się zaliczać do grona bezrobotnych. Niestety mój staż dobiega końca. Będzie mi żal stamtąd odchodzić. Przyzwyczaiłam się i do dzieciaczków i do pozostałej ekipy. Dzisiaj wszyscy trzymali za mnie kciuki, bo starałam się o zatrudnienie tam, ale niestety nie ma ani wolnych etatów ani na funduszy na stworzenie takowych. Dostanę wzorową opinię i polecenie wśród innych dyrektorów, ale na razie niestety na nic nie liczę.

To tyle tytułem wstępu, a teraz zapraszam Was na moją opinię na temat kokosowo-nektarynkowego żelu pod prysznic Balea.


Od producenta:

Kremowy żel pod prysznic zawierający ekstrakt z kokosa i nektarynki oraz specjalną formułę Poly-Fructol dzięki czemu znakomicie nawilża skórę i jednocześnie chroni ją przed wysychaniem. Ma cudowny egzotyczny zapach. Neutralne pH, produkt przebadany dermatologicznie.

Skład:


Moja opinia:

Żel znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 300 ml.
Zamykany jest na klik, nic się nie zacina.
Buteleczka nie jest przezroczysta, więc nie możemy na bieżąco kontrolować stanu zużycia.
Ma dość gęstą konsystencję, nie spływa z gąbki, co sprawia, że jest wydajny.
Jeśli chodzi o zapach, to główną rolę odgrywa tu nektarynka, a kokos jest gdzieś tam w tle.
Nie jest chemiczny, ale jednak jest coś, co nie do końca mi w nim pasuje, bo nie wiem czemu, ale przypomina mi trochę jakiś syrop z dzieciństwa, którego nie lubiłam :P Mimo wszystko używam go, bo jest dość przyjemny, nie jest zbyt słodki ani mdły.
Dobrze się pieni, oczyszcza skórę.
Nie wysusza jej ani nie podrażnia.

Nie wiem czy obecnie dostępna jest jeszcze ta wersja zapachowa, ale polecam również wypróbować inne żele z tej serii.

Dostępny jest w DM bądź sklepach internetowych.

Kosztuje 0,55 €







wtorek, 3 listopada 2015

Balea, matujący krem do twarzy z kwasami owocowymi

Witajcie :)

Jak zwykle długo mnie tu nie było. Niestety ostatnio dają mi się we znaki różnorakie problemy zdrowotne, dlatego też nawet nie mam siły ani głowy do blogowania. Jednak nie może być tu przecież tak całkiem pusto, więc na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję matującego kremu do twarzy Balea.



Od producenta:

Krem z kwasami owocowymi idealnie nawilża i matuje tłuste partie skóry.Cera jest idealnie nawilżona, pory są ściągnięte, mniej widoczne, skóra zmatowiona. Świeży owocowy zapach orzeźwia skórę. Produkt wegański, przebadany dermatologicznie.

Skład:


Moja opinia:

Krem znajduje się w standardowym, plastikowym słoiczku o pojemności 50 ml.
Jako zabezpieczenie posiada srebrną folię, więc mamy pewność, że nikt przed nami go nie otwierał.
Ma ładny, cytrusowy zapach, który nie utrzymuje się zbyt długo na skórze.
Jego konsystencja jest lekka, dzięki czemu bardzo szybko się wchłania.


Nie pozostawia po sobie tłustej, nieprzyjemnej, lepkiej warstwy.
Bardzo dobrze współgra z podkładem, pudrem, nie roluje się pod nimi.
Dobrze matuje, nie wysuszając przy tym cery.
Nie zauważyłam natomiast ściągnięcia rozszerzonych porów, które jak były, tak są.
Pomimo tego jestem z niego zadowolona, gdyż naprawdę fajnie matuje i świetnie nadaje się pod makijaż.
Nie podrażnił mnie ani nie uczulił.
Nie spowodował również zapchania porów i nie doprowadził do wysypu.
Jest bardzo wydajny, gdyż na jednorazową aplikację zużywałam go naprawdę niewiele.

Szkoda, że kosmetyki Balea są dostępne tylko w drogeriach DM i sklepach internetowych.

W DM kosztuje ok. 2 €






niedziela, 18 stycznia 2015

Żel do golenia Milk 'n' Peach od Balea

Witajcie :)

W dzisiejszym poście zaprezentuję trzeci, a zarazem ostatni żel do golenia Balea, jaki miałam okazję używać :) Tym razem jest to wersja brzoskwiniowo-mleczna.



Skład:



Moja opinia:

Żel do golenia znajduje się w standardowym opakowaniu o pojemności 150 ml.
Dozownik nie zacina się i można wydobyć taką ilość produktu, jaką się chce.
Jest to dość gęsty żel, który po kontakcie z wilgotną skórą szybko zmienia się w aksamitną piankę.



Bardzo dobrze się pieni, nie spływa ze skóry.
Żel przyjemnie pachnie, tak brzoskwiniowo-jogurtowo. Nie jest to żaden chemiczny zapach, a wręcz przeciwnie. Przypadł mi do gustu, bo lubię takie owocowe aromaty.
Daje dobry poślizg maszynce, nie tępi jej, a tym samym zdecydowanie ułatwia golenie.
Nie podrażnia skóry, ani jej nie wysusza.
Jest również bardzo wydajny, ponieważ na jednorazowe golenie zużywam go naprawdę niewiele.

W Chorwacji dałam za niego 14,90 kn, a w Niemczech kosztuje ok. 1,45 €






poniedziałek, 24 listopada 2014

Tonik z kwasami owocowymi do cery mieszanej Balea

Witajcie :)

Dzisiejszy wpis będzie dotyczył produktu, którego aktualnie używam, a który już mi się kończy, więc czas na jego recenzję. Mowa tu o toniku Balea z kwasami owocowymi przeznaczonym do cery mieszanej.


Od producenta:

Tonik dzięki zawartości kwasów owocowych łagodnie ale skutecznie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, odtyka pory, ściąga je. Łagodzi podrażnienia skóry i chroni ją przed wysuszeniem. Znakomicie przygotowuje cerę do dalszej pielęgnacji. Produkt wegański, przebadany dermatologicznie.

Skład:


Moja opinia:

Tonik znajduje się w plastikowej buteleczce o pojemności 200 ml.
Jest ona przezroczysta, więc na bieżąco można kontrolować jego stan zużycia.
Zamykana na klik, nie ma problemu z jej otworzeniem.
Konsystencję ma wodnistą, jak każdy tonik.
Zapach jest cytrusowy, przyjemny, ale na początku strasznie śmierdzi alkoholem. Gdy użyłam go po raz pierwszy, to zaczęły mnie szczypać oczy. Na szczęście szybko to minęło, alkohol odparował i zamienił się w dużo przyjemniejszą woń. Teraz już się przyzwyczaiłam do tego, twarz mnie nie szczypie, więc nie przerwałam stosowania, ale osoby z wrażliwą cerą muszą uważać.
Po użyciu skóra troszkę się klei, mi to akurat nie przeszkadza, bo uczucie to szybko mija.
Bardzo dobrze oczyszcza skórę i matuje ją. 
Lubię stosować go przed makijażem, bo wiem, że nie zacznę tak szybko się świecić.
Zwężenia porów nie zauważyłam.
Dobrze radzi sobie z usunięciem resztek makijażu, ale trzeba uważać, by nie dostał się do oczu, bo będzie mocno szczypać.
Pomimo tego, że na samym początku składu znajduje się alkohol, to nie zauważyłam wysuszenia skóry.
Nie podrażnił mnie ani nie uczulił.

Dałam za niego 16,9 kn, a w Niemczech kosztuje ok. € 1,45






poniedziałek, 15 września 2014

Maślanka z cytryną, czyli żel do golenia Balea

Witajcie :)

W ostatnim czasie do golenia używam żelu Balea o zapachu maślanki z cytryną, o którym dzisiaj napiszę kilka słów. O jego kokosowym bracie pisałam tutaj.


Skład:


Moja opinia:

Żel znajduje się w metalowym opakowaniu, przyciągającym wzrok o pojemności 150 ml.
Muszę przyznać, że odpowiada mi taka kolorystyka, która poprawia humor.
Dozownik jest wygodny, nie zacina się i dozuje odpowiednią ilość produktu.
Ma odpowiednią konsystencję, która po krótkiej chwili zamienia się w piankę.


Jego zapach jest przyjemny i przypomina mieszankę jogurtu z cytryną.
Nie jest chemiczny.
Żel daje poślizg maszynce, nie tępi jej, ułatwia golenie.
Nie wysusza.
Nie podrażnił mnie ani nie uczulił.

W Chorwacji dałam za niego 14,90 kn, a w Niemczech kosztuje ok. 1,45 €



czwartek, 14 sierpnia 2014

Czereśnia i jaśmin, czyli szampon zwiększający objętość włosów Balea

Witajcie :)

Kilka dni mnie tu nie było, ale miałam różne nieciekawe przeboje ze smartfonem, którego zakupiłam po tym jak popsuł mi się poprzedni telefon. Na szczęście wszystko już wróciło do normy, no może poza moimi niepotrzebnie straconymi pieniędzmi, ale mniejsza z tym. 

Dzisiaj chciałabym napisać troszkę o szamponie Balea, który powinien zwiększać objętość włosów. Ale jak jest naprawdę, to tego dowiecie się za chwilę :)


Od producenta:

Objętość i połysk - to właśnie zapewnia Balea Volumen-Shampoo Kirsche + Jasmin z efektem Lift-Up, który nadaje cienkim i przyklapniętym włosom więcej objętości, pielęgnuje je i pozwala wyglądać zdrowo. Struktura włosa zostaje wzmocniona.
Szczególna formuła z ekstraktem z wiśni i kwiatów jaśminu dba o większą objętość włosów, a witamina B3 i prowitamina B5 nadają włosom miękkość.
Szampon nie zawiera silikonów. Jest produktem wegańskim. 

Skład:


Moja opinia:

Szampon znajduje się w plastikowym opakowaniu zamykanym na klik o pojemności 300 ml, czyli troszkę więcej niż standardowo szampony w Polsce, które zazwyczaj mają 250 ml.
Nic się nie zacina i łatwo możemy dozować produkt.
Niestety opakowanie nie jest przezroczyste.
Otwór jest również odpowiedniej wielkości, co sprawia, że nic nam się nie marnuje, ale należy uważać, ponieważ szampon ma dość rzadką konsystencję i czasem wyleje mi się go więcej, niż potrzebuję.


Ma bardzo ładny i przyjemny zapach, który po spłukaniu nie utrzymuje się na włosach.
Bardzo dobrze oczyszcza włosy, delikatnie je plącze, ale ja rozczesuję je i tak gdy są już suche i wtedy nie mam z tym problemu. Wcześniej oczywiście stosuję odżywkę lub maskę, które ułatwiają ten proces.
Moje włosy są cienkie i mają tendencję do szybkiego przetłuszczania się, więc liczyłam, że szampon troszkę zwiększy ich objętość. Co prawda tak się nie stało, ale nie obciążył ich i sprawił, że minimalnie były odbite u nasady.
Delikatnie przedłużył świeżość włosów i nie sprawił, że po kilku godzinach nadawały się do ponownego umycia.
Nie podrażnił mi skalpu, ani nie spowodował łupieżu, choć słyszałam w tej kwestii różne opinie.

Podsumowując, szampon jest dobry do codziennego użytku, szału nie ma, ot taki zwyklaczek, ale jak za taką cenę, to z pewnością opłaca się go kupić ;)
Mam tu oczywiście na myśli drogerie DM, bo sklepy internetowe niestety znacząco zawyżają ceny produktów Balea.





niedziela, 13 lipca 2014

Żel do golenia Caribbean Dreams Balea

Witajcie :)

Do depilacji zazwyczaj używam maszynki, więc nieodłącznym elementem staje się wtedy żel bądź pianka do golenia. Obecnie w łazience stoi kokosowy żel od Balea.


Skład:


Moja opinia:

Żel do golenia znajduje się w klasycznym opakowaniu o pojemności 150 ml.
Dozownik nie zacina się i nie sprawia żadnych problemów, dozuje odpowiednią ilość produktu.
Jego konsystencja jest gęsta i tworzy kremową, dość obfitą pianę.
Ma bardzo ładny turkusowy kolorek ;)


Jego zapach jest cudowny. Idealnie odzwierciedla kokos, jest słodki i aż mam ochotę go zjeść ;)
Nie jest chemiczny.
Piana jaką wytwarza nie ulatnia się, nie znika z ciała tylko dobrze się na nim trzyma.
Ułatwia golenie, zmiękcza włoski i daje dobry poślizg maszynce.
Nie wysusza skóry.

W Chorwacji dałam za niego 14,90 kn, a w Niemczech kosztuje ok. 1,45 €

Pomimo tego, że mam jeszcze sporo zapasów produktów z DM, to chętnie wybrałabym się na kolejne łowy, ale niestety na razie się na to nie zapowiada :(



wtorek, 8 kwietnia 2014

Borówkowe mydło w płynie Balea

Witajcie :)

Dzisiaj przedstawię mydełko w płynie o borówkowym zapachu. Niestety pochodzi ono z limitowanej edycji i raczej nie jest już dostępne, choć mogę się mylić. 


Od producenta:



Niestety nie znam niemieckiego, więc nie przetłumaczę co tam jest napisane, ale chociaż jest skład ;)

Moja opinia:

Mydło znajduje się w klasycznym opakowaniu z pompką o pojemności 500 ml, która się nie zacina i można dozować jego odpowiednią ilość.
Jest ono przezroczyste, więc na bieżąco kontrolujemy stan zużycia.
Konsystencja jest kremowa i dość rzadka, a zapach bardzo przyjemny, lecz delikatny. Szczerze mówiąc spodziewałam się intensywniejszej woni, ale i tak mi się podoba ;) Nie jest chemiczny i nie utrzymuje się długo na dłoniach.
Nie wysusza skóry i też jej nie nawilża. Nie przeszkadza mi to, gdyż zawsze po każdym myciu rąk smaruję je kremem.

Podsumowując jestem z niego zadowolona. Bardzo lubię Baleę za cudowne zapachy produktów. I tym razem też się nie zawiodłam. Miałam jeszcze mydło w płynie o innym zapachu, ale o nim innym razem ;)

Niestety Balea dostępna jest w DM bądź w sklepach internetowych.

Koszt takiego mydełka wynosi ok. 5 - 6 zł


sobota, 23 listopada 2013

Zuckerschnute, czyli antyperspirant Balea ;)

Witajcie :)

Dzisiejszy post będzie dotyczył produktu Balea. Jest to pierwszy antyperspirant, z którym mam styczność, jeśli chodzi o tę firmę.




Skład:



Moja opinia:

Antyperspirant znajduje się w charakterystycznym dla tego typu produktów opakowaniu.
Jest ono ładne, kolorowe, cukierkowe i przyciągnęło moją uwagę w DM.
Jeśli chodzi o zapach to jest on bardzo przyjemny, słodki. Ciężko mi określić co tak naprawdę przypomina, ale wyczuwam w nim aromat babki cytrynowej :P
Nie klei się, ani nie lepi, nie pozostawia śladów na ubraniach.
Jest dość trwały, ale na pewno nie chroni 48 h tak jak to obiecuje producent. Tak do 8 h daje radę. Dla mnie jest to wystarczające.
Jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić to zacinająca się 'kulka' podczas aplikacji, ale widocznie trafiłam na wadliwy egzemplarz.
Nie zawiera alkoholu, a więc nie szczypie i można go spokojnie używać tuż po depilacji.

Jestem bardzo zadowolona z tego antyperspirantu, a jego zapach jest do schrupania :P Mam również masło z tej samej serii i także pachnie obłędnie, ale o nim będzie w innym poście ;)

Ceny dokładnej nie znam, ale dałam za niego 8,90 kn
Nie wiem jaki jest aktualny kurs kun chorwackich, lecz wtedy kosztował mnie ok.5,90 zł.

Dostępność: DM 



niedziela, 26 sierpnia 2012

Antycellulitowy żel pod prysznic

Ostatnio podczas zakupów wpadł mi w rękę ten żel :) Oczywiście nie byłabym sobą jeśli bym go nie kupiła, tym bardziej, że cena była bardzo zachęcająca.






Według producenta żel ten skutecznie wspomaga proces oczyszczania skóry czyniąc ją elastyczną i gładką. Orzeźwiający zapach dodatkowo uprzyjemnia zabieg. Ekstrakt z alg uelastycznia skórę, a kofeina oczyszcza  głęboko skórę z toksyn. Specjalna szczoteczka do masażu ciała w postaci aplikatora ułatwia wnikanie substancji aktywnych w skórę, pobudza krążenie i przyspiesz metabolizm.
Do każdego typu skóry. 




Jest to produkt wegański.
Osobiście nie wierzę w jakieś cudowne działanie tego żelu, że po kilku użyciach cellulit zniknie.
Dla mnie żel ma ładnie pachnieć, dobrze myć.
Kupiłam go, ponieważ zastanawiało mnie działanie tej szczoteczki, która prezentuje się tak:





Żel ten bardzo przyjemnie pachnie, jego zapach jest naprawdę orzeźwiający a szczoteczka muszę przyznać naprawdę mocno szoruje i drapie ;p
Mi to nie przeszkadza, nie podrażnia mnie ale dla osób, które mają problemy z podrażnieniami itd. muszą uważać :)

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego produktu :)

Cena w Astorze to ok 5 zł więc jest naprawdę taniutki :)