Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miss Sporty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miss Sporty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 października 2013

Błyszczyk do ust XX Volume

Witajcie :)

Dzisiaj powiem parę słów na temat błyszczyku do ust Miss Sporty, który otrzymałam jakiś czas temu do drogerii ezebra. Mój odcień to 209 Honey.



Co nam mówi producent?

Efektownie połyskuje na ustach, nadając im uwodzicielską objętość. Wspaniałe lśnienie błyszczyka to zasługa skutecznie działającej formuły. Wystarczy jedno pociągnięcie pędzelkiem, aby kolor i blask utrzymywały się na ustach przez długi czas, mikroperełki  sprawiają że usta stają się optycznie większe.

Co mówię ja?

Błyszczyk znajduje się w standardowym opakowaniu o pojemności 7 ml.
Aplikator jest wygodny i pozwala precyzyjnie nałożyć produkt na usta.
Jego konsystencja jest dość gęsta, nic nie rozlewa się po ustach.
Nie skleja, co ma często miejsce w przypadku innych błyszczyków.
Po nałożeniu czuć delikatne mrowienie, które nie jest uciążliwe i nie trwa długo.
Na ustach jest transparentny lecz wyraźnie widać zatopione w nim drobinki, które sprawiają, że nasze usta są roziskrzone i optycznie powiększone. 


Ja osobiście lubię taki efekt pod warunkiem, że nie wygląda to tandetnie. Tu tak nie jest więc jestem zadowolona ;)
Nie utrzymuje się zbyt długo ale nie wymagam tego od błyszczyków. Ile razy pomadka schodzi szybko z ust a co dopiero błyszczyk.

Koszt w drogerii ezebra to tylko 3,49 zł.




środa, 31 lipca 2013

Ranking drogeryjnych BB :)

Witajcie :)

Dzisiaj mam okropny humor. Popsuł mi się telefon i jeszcze wiele innych czynników złożyło się na ten stan.

Mimo wszystko postanowiłam się z Wami podzielić moją opinią na temat drogeryjnych kremów BB, które sumiennie testowałam przez ostatni czas.
Otrzymałam 9 kremów i postanowiłam przydzielić im poszczególne miejsca na podium ;)
Przyznam szczerze, że wybór był ciężki i długo się zastanawiałam jakie miejsce dać danemu produktowi, ponieważ każdy z nich ma swoje plusy i minusy.
Ostatecznie podjęłam decyzję i zapraszam Was na mój prywatny ranking kremów BB :)

A więc zaczynamy od miejsca 9:



Jak widzicie na miejscu tym plasuje się BB Nivea.

Pierwsze co możecie dostrzec na powyższym zdjęciu to ciemny odcień. Zdecydowanie za ciemny do mojej dość jasnej karnacji.
Po nałożeniu automatycznie mam na twarzy maskę co wygląda okropnie i sprawia, że nie potrafię go więcej używać. Testowałam go tylko wtedy kiedy wiedziałam, że nie będę musiała nigdzie wychodzić bo w takiej masce na pewno nie pokazałabym się światu ;) Dodam jeszcze, że po kilku minutach od nałożenia ciemnieje jeszcze bardziej.
Do tego jego konsystencja jest dość gęsta, źle się ją rozsmarowuje i tworzą się smugi oraz plamy.
Krem jest strasznie tłusty, trzeba naprawdę długo czekać aby się wchłonął i bardzo przetłuszcza moją mieszaną cerę.
Ponadto słabo kryje, nie zmniejsza widoczności porów a wręcz je podkreśla.
Plusem jest jego ładny zapach, typowy dla kosmetyków Nivea oraz to, że mnie nie podrażnił ani nie zapchał.
Posiada także SPF 10.
W opakowaniu znajdziemy 50 ml kremu.

Teraz czas na miejsce 8:




Przyznam szczerze, że pokładałam w nim duże nadzieje. W końcu przeznaczony jest do cery mieszanej i tłustej a więc idealny dla mnie. Niestety rozczarował mnie.
W opakowaniu znajduje się 40 ml kremu.
Gdy go pierwszy raz otworzyłam od razu negatywnie zaskoczyła mnie jego rzadka konsystencja. Krem po prostu wylewa się z opakowania.
Dodatkowo strasznie śmierdzi alkoholem jednakże po nałożeniu na twarz szybko się ulatnia.
W ogóle nie matuje a wręcz rozświetla cerę. Myślałam, że kremy przeznaczone do tego typu cery powinny dawać efekt matu a nie rozświetlenia. Także konieczne jest porządne przypudrowanie twarzy.
Ponadto podkreśla też drobne włoski na twarzy co wygląda bardzo nieestetycznie.
Nie tworzy efektu maski, wygładza cerę i nie pozostawia smug.
Szybko się wchłania a jego krycie oceniam na dość dobre.
Wyrównuje koloryt cery.
Niestety lubi też brudzić dlatego trzeba z nim uważać.
Na swoim miejscu utrzymuje się dość długo, nie ściera się szybko.
Posiada SPF 20.
Nie zapchał mnie ani nie podrażnił.

Na miejscu 7 znajduje się:



Ten BB zamknięty jest w opakowaniu o pojemności 50 ml.
Jego konsystencja jest gęsta, przypomina troszkę mus.
Mimo wszystko dobrze rozprowadza się go na twarzy i nie pozostawia plam czy smug.
Ma pomarańczowe tony dlatego może dać nam efekt maski.
Posiadam odcień do cery jasnej niestety jak można zobaczyć na zdjęciu jest on naprawdę ciemny więc u mnie odpada na starcie.
Po nałożeniu trzeba koniecznie przypudrować twarz, ponieważ krem bardzo ją rozświetla.
Kryje średnio i bardzo szybko się ściera.
Jego zapach jest bardzo przyjemny lecz szybko się ulatnia.
Posiada SPF 15.
Również nie podrażnił mnie ani nie zapchał.

Czas na miejsce 6:



BB firmy Astor znajduje się w opakowaniu o pojemności 30 ml.
Otrzymałam odcień 100 Ivory, który jest najjaśniejszy. Jednak posiada pomarańczowe tony (czego na tym zdjęciu nie widać) więc efekt nie jest za bardzo naturalny.
Dość długo się wchłania i przetłuszcza moją mieszaną cerę.
Wyrównuje koloryt skóry i dość dobrze kryje.
Dzięki swojej konsystencji nie mam problemów z jego rozprowadzeniem.
Ładnie pachnie i posiada SPF 25.
Nie podkreśla porów, nie podrażnia ani nie zapycha.


Miejsce 5:



BB znajduje się w opakowaniu o pojemności 30 ml.
Jest dość jasny lecz na twarzy lekko ciemnieje i jest widoczny na twarzy.
Ma dobrą, lekką konsystencję dlatego łatwo się go rozprowadza, nie tworzy smug.
Szybko się wchłania.
Wygładza skórę, sprawia, że pory są mniej widoczne jednak krycie ma dość słabe.
Nie matuje lecz przetłuszcza.
Wyrównuje koloryt skóry.
Posiada SPF 25.
Nie podrażnia ani nie zapycha.

Na miejscu 4 znajduje się:



BB firmy AA zamknięty jest w opakowanie o pojemności 30 ml.
Mimo tego, że jego odcień jest dość ciemny to ładnie wtapia się w skórę i nie tworzy efektu maski.
Jego konsystencja jest dość gęsta ale nie ma problemów z rozsmarowaniem.
Szybko się wchłania i nie tworzy smug.
Nawilża skórę a jego zapach jest neutralny.
Wyrównuje koloryt cery lecz słabo kryje.
Gdy nie użyję matującego pudru to moja cera zaczyna się szybko świecić.
Nie obciąża cery, nie zapycha jej.
Posiada SPF 15.

Miejsce 3:




Ten BB kryje się w opakowaniu o pojemności 50 ml.
Ma świetną, lekką konsystencję.
Jego zapach jest cudowny, który po aplikacji długo się utrzymuje. Kiedy tylko go użyję mam wrażenie, że przed chwilą użyłam perfum.
Bardzo dobrze nawilża lecz niestety po nałożeniu minimalnie ciemnieje.
Wygładza skórę, rozświetla ją dlatego zawsze używam zaraz po nim pudru matującego.
Na twarzy długo się utrzymuje, nie ściera się za szybko.
Nie kryje lecz producent nie słodzi i nie obiecuje nam tego.
Nie zatyka porów.
Posiada SPF 15.

Miejsce 2:



BB z Miss Sporty kryje się w opakowaniu o pojemności 30 ml.
Posiadam odcień 001 Nude Radiance.
Szybko się wchłania, ma lekką konsystencję i ładnie stapia się ze skórą.
Zawiera w sobie delikatne drobinki, które naturalnie rozświetlają cerę niczym rozświetlacz lecz nie widać ich na twarzy.
Nie przetłuszcza skóry lecz ją nawilża.
Po nałożeniu nie ciemnieje.
Nie zostawia smug ani nie tworzy efektu maski.
Jego krycie jest bardzo delikatne.
Nie brudzi a na twarzy utrzymuje się długo, nie ściera się szybko.
Nie zapchał mnie ani nie podrażnił.
Jestem z niego bardzo zadowolona i śmiem twierdzić, że według mnie jest to jeden z lepszych BB, oczywiście drogeryjnych.

I nareszcie przyszedł czas na miejsce 1:



BB firmy Maybelline zamknięty jest w opakowaniu o pojemności 30 ml.
Ma odpowiednią konsystencję, bardzo dobrze rozprowadza się go na twarzy, nie zostawia smug.
Ładnie stapia się ze skórą nie tworząc efektu maski.
Szybko się wchłania.
Pozostawia skórę gładką i delikatną.
Wyrównuje koloryt skóry, tuszuje pory.
Dobrze kryje.
Nie matuje lecz daje efekt delikatnego blasku jednak nie przetłuszcza mojej cery.
Nawilża skórę.
Długo się utrzymuje na twarzy, nie ściera się.
Posiada SPF 30.
Nie zapycha ani nie podrażnia.

Jestem z niego zadowolona i jest to mój numer 1 wśród drogeryjnych BB :)

Dobrnęliśmy do końca. 
Jeśli zastanawiałyście się nad którymś z nich to mam nadzieję, że mój ranking Wam pomoże w wyborze :)



Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.