sobota, 24 września 2016

Makeup Revolution, Salted Caramel, paleta cieni

Witajcie :)

Póki co w moim posiadaniu znajdują się dwie czekoladowe paletki Makeup Revolution, jednak idzie już do mnie trzecia.
Dzisiaj chciałabym przedstawić wersję Salted Caramel.



 Paleta 16 cieni do powiek. Kompozycja barw sprawdzi się na wiele różnorodnych okazji. Od codziennego makijażu po wyjątkową stylizację wieczorową. Zestawienie składa się z odcieni matowych, z drobinkami, metalicznych, satynowych i satynowo-perłowych. Opakowanie w formie czekolady przyciąga uwagę i prezentuje się oryginalnie. Posiada duże lusterko pod pokrywą zamykającą oraz dwustronny aplikator. Pomoże wykonać wiele oryginalnych kompozycji wizażowych. Cienie nie osypują się i doskonale łączą ze sobą, co daje jeszcze większe możliwości. Produkt posiada delikatną nutę zapachową.


MICA, TALC, MAGNESIUM STEARATE, PARAFFINUM LIQUIDUM, ETHYLHEXYL PALMITATE, SILICA, POLYBUTENE, DIMETHICONE, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, PARFUM [+/- CALCIUM SODIUM BOROSILICATE, CI77891, CI77491, CI 77492, CI77499, CI15850, CI77510].


Cienie znajdują się w 'czekoladowym' opakowaniu, wykonanym z solidnego plastiku
Dzięki temu mamy pewność, że nic nam się samo nie otworzy w torebce czy też kosmetyczce.
Gramatura cieni wynosi 22 g.
Jeśli chodzi o zapach, to wyczuwam delikatną nutę czekolady z orzechami.
W środku znajduje się 16 cieni, a każdy z nich ma swoją nazwę.
Kolorystyka bardzo przypadła mi do gustu. 


Pierwszy cień Delicious jest cielistym, matowym beżem, którego używam na całą powiekę.
Drugi cień Tempt jest matową czernią.
Heavenly to brudny róż o lekko satynowym wykończeniu.
Drizzle jest ciepłym ciemnym brązem, a Enjoy chłodnym ciemno szarym.
Choc to ciemny brąz z delikatnymi drobinkami, które nie są zbyt widoczne na powiece.
Cake jest różową syrenką, która na powiece nie daje koloru, tylko zostawia metaliczne drobinki.
Perfect jest chłodnym brązem, który idealnie nadaje się na załamanie powieki.
Crunch to ciemno niebieski, metaliczny cień.
Sweet jest bardzo ciepły, o pomarańczowo-brązowym odcieniu.
Fudge to metaliczny cień o brązowo-złotym kolorze, a Salted to chłodny brąz.
Candy jest średnim brązem, natomiast Caramel to złoto, które posiada metaliczne wykończenie.
Spoon to różowe, metaliczne złoto, a Yum! jest także metaliczny, w kolorze szampańskiego złota.
Cienie w większości są bardzo dobrze napigmentowane, nie osypują się, nie pylą.
Przy zastosowaniu bazy na powiekach utrzymują się od rana, do samego zmycia makijażu w godzinach wieczornych.
Moim zdaniem paletką można wykonać makijaż zarówno dzienny, jak i wieczorowy.

Poniżej zaprezentuję swatche:





Paletka dostępna jest np. na iperfumy.pl






środa, 31 sierpnia 2016

Farmona, Herbal Care, odżywka ekspresowa skrzyp polny

Witajcie :)

W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić odżywkę w sprayu do włosów bardzo zniszczonych firmy Farmona.







Odżywka znajduje się w plastikowej, przezroczystej buteleczce o pojemności 200 ml.
Atomizer jest wygodny, nic się nie zacina i można dozować odpowiednią ilość produktu.
Ma dość intensywny zapach, co nie każdemu może odpowiadać, ale mimo wszystko jest bardzo przyjemny, świeży i mi jak najbardziej pasuje.
Odżywka w żaden sposób nie obciąża moich skłonnych do tego włosów.
Po użyciu nawet w dość sporej ilości nie są one przyklapnięte.
Ułatwia rozczesywanie i sprawia, że włosy są gładkie, miękkie i przyjemne w dotyku.
Jeśli chodzi o działanie, to mam wrażenie, że włosy troszkę się wzmocniły, mniej wypadają i poprawiła się ich kondycja.
Odżywka jest również bardzo wydajna, bo używam jej już dłuższy czas, a mimo wszystko zużycie jest niewielkie. 

Na iperfumy.pl kosztuje 8 zł






niedziela, 28 sierpnia 2016

Adidas, Natural Vitality, dezodorant z atomizerem

Witajcie :)

Jak każda kobieta uwielbiam otaczać się zapachami. W mojej kolekcji znajduje się bardzo dużo różnych buteleczek perfum. Dzisiaj przedstawię dezodorant z atomizerem Natural Vitality od Adidas.



Adidas Natural Vitality to propozycja dla młodych, spontanicznych kobiet, którym sport dostarcza radości życia i przyjemności. Od zapachu oczekują, że będzie taki jak one: radosny, harmonijny, pełen energii. Nowoczesność, dynamikę i młodzieńczość zapachu podkreśla elegancki fioletowy kolor opakowania. 

Nuta głowy: pomarańcza, jabłko, liść pomidora, liczi 
Nuta serca: magnolia, arbuz, kwiat lotosu, kwiat osmantusa 
Nuta bazy: drzewo sandałowe, cyprysik hinoki


Dezodorant znajduje się w szklanej buteleczce z atomizerem o pojemności 75 ml.
Nic się nie zacina i można aplikować odpowiednią ilość produktu.


Zapach należy do kategorii kwiatowo-owocowej, czyli takiej, jaką lubię najbardziej.
Jest bardzo przyjemny, lekki i świeży.
Nadaje się zwłaszcza na okres wiosenno-letni, wtedy nas z pewnością orzeźwi i doda energii.
Nie jest ani duszący ani mdły, nie przyprawia o ból głowy.
W porównaniu do innych zapachów Adidas, które miałam okazję poznać, ten jest bardziej wyrazisty i drapieżny.
Na mojej skórze utrzymuje się do kilku godzin, ale na ubraniach czy na włosach do samego wieczora.

Na iperfumy.pl kosztuje ok. 15 zł




sobota, 13 sierpnia 2016

Auchan, żel pod prysznic zielone jabłuszko

Witajcie :)

Jeśli chodzi o żele pod prysznic, to nie mam nie wiadomo jakich wymagań. Musi ładnie pachnieć i dobrze oczyszczać skórę. Gdy w Auchan ujrzałam tanie jak barszcz żele, to żal było się nie skusić. O wersji migdałowej pisałam już dawno, a teraz przyszedł czas na zielone jabłuszko.





Żel znajduje się w plastikowej buteleczce o pojemności 300 ml.
Jest ona zamykana na klik, nic się nie zacina.
Dzięki temu, że jest przezroczysta, to na bieżąco możemy kontrolować stan zużycia produktu.
Ma dość rzadką konsystencję, ale nie przeszkadzało mi to zbytnio w jego użytkowaniu.
Jeśli chodzi o zapach, to bardzo przypadł mi do gustu.
Faktycznie przypomina zielone jabłuszko, jest soczyście owocowy i nie wyczuwam w nim żadnej chemii. 
Dobrze się pieni, oczyszcza skórę.
Nie wysusza i po użyciu nie mam uczucia ściągniętej skóry.
Nie podrażnił mnie ani nie uczulił.

Jest bardzo tani, więc tym bardziej polecam jego wypróbowanie. Do wyboru są jeszcze 2 albo 3 warianty zapachowe.

Kosztuje ok. 1,80 zł






środa, 10 sierpnia 2016

Wibo, Diamonds are Forever, rozświetlający top coat na lakier do paznokci nr 1

Witajcie :)


Gdy Wibo wypuściło trzy rozświetlające top coaty, to wiedziałam, że muszę mieć je wszystkie. Jestem typową sroką i to, co błyszczy, zaraz mi się podoba ;) Skorzystałam z okazji i zakupiłam je na promocji -49%. Dzisiaj pod lupę biorę top coat nr 1.




Rozświetlający top coat na lakier do paznokci. Zapewni idealny połysk i trwałość każdemu manicure. Sprawi, że paznokcie będą długotrwale błyszczące i idealnie wykończone.


Ethyl Acetate, Butyl Acetate, Nitrocellulose, Phthalic Anhydride/Trimellitic Anhydride/Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Hydrated Silica, Alcohol Denat., Isopropyl Alcohol, Acrylates Copolymer, Silica, Dipropylene Glycol Dibenzoate, Aluminum Calcium Sodium Silicate, Tin Oxide, CI77891.


Top coat znajduje się w standardowej buteleczce o pojemności 8,5 ml.
Ma odpowiedniej grubości pędzelek, którym wygodnie aplikuje się go na paznokciach.
Zawiera w sobie mnóstwo srebrnych drobinek, które pięknie się mienią, zwłaszcza w słońcu.

Są bardzo drobnozmielone i nie mają nic wspólnego z brokatem, a zaaplikowane na lakier nie są w ogóle wyczuwalne, tylko tworzą gładką taflę.
A co za tym idzie jego zmywanie nie przysparza żadnych większych trudności, nie trzeba nic trzeć.


Bardzo szybko schnie, więc można nim malować paznokcie na krótko przed pójściem spać i z pewnością nic nam się nie odbije.


Mam wrażenie, że przedłuża żywotność lakieru, ponieważ stosowany na lakiery, które bardzo szybko mi odpryskiwały, to z nim wytrzymują one dużo dłużej.


Efekt, jaki daje ten top coat bardzo mi się podoba, tym bardziej, że nie używam lakierów hybrydowych, a zawsze podziwiam u Was efekt syrenki. Oczywiście nie jest to taka typowa syrenka, jak mówią niektórzy, ale mimo wszystko równie ładnie wygląda na paznokciach.

Top coat dostępny jest w Rossmannie i kosztuje 8,49 zł






niedziela, 7 sierpnia 2016

Dermedic, Hydrain3 Hialuro, płyn micelarny

Witajcie :)

Jutro z samego rana wybywam na jakiś czas na Śląsk. Jednak przygotowałam na zapas notki, żeby tu nie było cały czas pusto. Mam nadzieję, że się opublikują.

Jeśli chodzi o demakijaż, to dawniej używałam głównie mleczek. Jednak już od dłuższego czasu przeważają u mnie płyny micelarne. Nie pozostawiają lepkiego filmu i dobrze zmywają makijaż. W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić właśnie taki płyn micelarny Hydrain3 Hialuro od Dermedic.







Płyn znajduje się w plastikowej buteleczce o pojemności 200 ml.
Dostępne są jeszcze jednak wersje po 100 ml i 400 ml.
Dzięki temu, że buteleczka jest przezroczysta, to na bieżąco możemy kontrolować stan zużycia produktu.
Zapach jest przyjemny, delikatny i przypadł mi do gustu.
Jeśli chodzi o konsystencję, to jest to po prostu woda, która nie pozostawia po sobie nieprzyjemnej, lepkiej warstwy.
Bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Zaznaczę jednak, że nie używam wodoodpornych kosmetyków. 
W szybki i łatwy sposób usuwa podkład, puder, róż, bronzer, rozświetlacz i cienie. Jeśli chodzi o eyeliner i tusz, to konieczne jest ponowne przetarcie, ale wystarczy zwykłe przyłożenie wacika do oka, bez konieczności zbędnego i nadmiernego pocierania.
Płyn nie podrażnił moich oczu, nie spowodował żadnego dyskomfortu, nic mnie nie szczypało.

Poniżej możecie zobaczyć jego działanie.

Od lewej: podkład, bronzer, róż, rozświetlacz


Od lewej: dwa cienie do powiek, tusz, eyeliner, pomadka



Na iperfumy.pl wersja 100 ml kosztuje ok. 12 zł, 200 ml ok. 20 zł, 400 ml ok. 26 zł






czwartek, 4 sierpnia 2016

Balea, żel pod prysznic guawa

Witajcie :)

Czy u Was też blogger szaleje? Od jakiegoś czasu nie mogę zaobserwować żadnego nowego bloga, bo cały czas wyskakuje jakiś błąd...

Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję kolejnego żelu Balea, tym razem o zapachu guawy.





Żel znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 300 ml.
Zamykane jest na klik, nic się nie zacina i z łatwością można je otworzyć nawet mokrymi dłońmi.
Ma odpowiednią konsystencję, nie jest ona ani zbyt rzadka ani zbyt gęsta.
Jeśli chodzi o zapach, to bardzo przypadł mi do gustu. Jest on soczyście owocowy, a zarazem niezwykle orzeźwiający. Momentami chciałoby się go wypić podczas kąpieli ;)
Nie jest chemiczny.
Bardzo dobrze się pieni, oczyszcza skórę, nie wysusza jej.
Nie podrażnił mnie ani nie uczulił.

Dostępny jest w DM bądź sklepach internetowych.

Kosztuje 0,55 €