Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 marca 2018

Bielenda, Dr Medica, dermatologiczny przeciwtrądzikowy krem

Witajcie :)
 
Niedawno pisałam o płynie tonizującym z serii Trądzik od firmy Bielenda. Dzisiaj zapraszam na recenzję dermatologicznego kremu do skóry problemowej z tej samej serii.

 

 
 

 
Krem znajduje się w plastikowym słoiczku o pojemności 50 ml.
Jego wygląd kojarzy mi się z aptecznymi preparatami.
Ma bardzo przyjemny, delikatny zapach, który raczej nie będzie nikogo drażnił.
Konsystencja jest odpowiednia, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze.
Dość szybko się wchłania i pozostawia skórę miękką i gładką w dotyku.
Nie matuje, ale za to bardzo dobrze nawilża.
Stosowany razem z płynem tonizującym, o którym pisałam jakiś czas temu daje naprawdę świetne efekty.
Odkąd stosuję ten duet na mojej skórze praktycznie nie pojawiają się żadne wypryski, a jeśli już coś wyskoczy, to bardzo szybko się goi i nie pozostawia po sobie przebarwień.
Nie podrażnił mnie ani nie uczulił.
Jest również bardzo wydajny.
 
Kosztuje ok. 19 zł i dostępny jest np. na https://www.iperfumy.pl/

 


 Przy okazji życzę wszystkim Wesołych Świąt :)
 
 
 

wtorek, 3 listopada 2015

Balea, matujący krem do twarzy z kwasami owocowymi

Witajcie :)

Jak zwykle długo mnie tu nie było. Niestety ostatnio dają mi się we znaki różnorakie problemy zdrowotne, dlatego też nawet nie mam siły ani głowy do blogowania. Jednak nie może być tu przecież tak całkiem pusto, więc na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję matującego kremu do twarzy Balea.



Od producenta:

Krem z kwasami owocowymi idealnie nawilża i matuje tłuste partie skóry.Cera jest idealnie nawilżona, pory są ściągnięte, mniej widoczne, skóra zmatowiona. Świeży owocowy zapach orzeźwia skórę. Produkt wegański, przebadany dermatologicznie.

Skład:


Moja opinia:

Krem znajduje się w standardowym, plastikowym słoiczku o pojemności 50 ml.
Jako zabezpieczenie posiada srebrną folię, więc mamy pewność, że nikt przed nami go nie otwierał.
Ma ładny, cytrusowy zapach, który nie utrzymuje się zbyt długo na skórze.
Jego konsystencja jest lekka, dzięki czemu bardzo szybko się wchłania.


Nie pozostawia po sobie tłustej, nieprzyjemnej, lepkiej warstwy.
Bardzo dobrze współgra z podkładem, pudrem, nie roluje się pod nimi.
Dobrze matuje, nie wysuszając przy tym cery.
Nie zauważyłam natomiast ściągnięcia rozszerzonych porów, które jak były, tak są.
Pomimo tego jestem z niego zadowolona, gdyż naprawdę fajnie matuje i świetnie nadaje się pod makijaż.
Nie podrażnił mnie ani nie uczulił.
Nie spowodował również zapchania porów i nie doprowadził do wysypu.
Jest bardzo wydajny, gdyż na jednorazową aplikację zużywałam go naprawdę niewiele.

Szkoda, że kosmetyki Balea są dostępne tylko w drogeriach DM i sklepach internetowych.

W DM kosztuje ok. 2 €






niedziela, 31 sierpnia 2014

Organiczny krem na dzień z olejem kokosowym od Dr Organic

Witajcie :)

Szczerze mówiąc nadal nie mam głowy do blogowania, ale nie chcę żeby nastała tu cisza, więc dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o kremie na dzień Dr Organic.


Od producenta:

Intensywnie odżywiający krem o lekkiej i łatwo wchłanialnej konsystencji. Ten lekki, nawilżający krem na dzień łączy w sobie odżywcze właściwości oleju kokosowego z mieszanką organicznych olejków eterycznych oraz naturalnych ekstraktów, które sprawiają, że skóra staje się wygładzona i nawilżona. Dzięki wysokiej zawartości trójglicerydów o średniej długości łańcucha w oleju kokosowym, ten głęboko nawilżający krem przywraca równowagę nawilżenia skóry, pozostawiając ją świeżą i zdrową. Poprawia nie tylko nawilżenie skóry, lecz również jej jędrność i koloryt, odżywiając głęboko naskórek. Ta formuła również chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.


Składniki bioaktywne, naturalne i organiczne:

- olej kokosowy
- wyciąg z kokosa
- sok z liści aloesu
- wyciąg z papai
- wyciąg z mango
- wyciąg z nasion kakaowca
- wyciąg z mangostanu
- wyciąg z owocu figi
- wyciąg z pomarańczy
- olej z bergamotki
- olejek ze skórki cytrynowej
- witaminy C i E

Skład:


Moja opinia:

Krem znajduje się w szklanym słoiczku o pojemności 50 ml, a dodatkowo zapakowany jest w kartonik.
Jego zapach jest delikatny, kokosowy i utrzymuje się nawet do kilku godzin po aplikacji, jeśli oczywiście nie stosujemy podkładu bądź pudru, bo wtedy zanika i nie wchodzi z nimi w niepożądane reakcje.
Konsystencja jest odpowiednia, ani zbyt rzadka, ani gęsta, krem ma dość lekką formułę.


Dość szybko wchłania, ale jeśli chcemy zastosować makijaż, to warto odczekać ok. 15 minut, aby mieć pewność, że podkład nie będzie się rolował.
Moja cera ma tendencję do szybkiego przetłuszczania się, ale krem nie sprawił, że świeciłam się szybciej, niż zazwyczaj.
Bardzo dobrze nawilża skórę i sprawia, że staje się ona gładka i miękka w dotyku.
Jest to wersja na dzień i choć dostępna jest jeszcze wersja na noc, to myślę, że z powodzeniem można go również użyć i na noc. Gdy tak zrobię, to budzę się z dobrze nawilżoną i zregenerowaną cerą :)
Nie zapycha ani nie podrażnia.

Jego cena wynosi 44,95 zł, a dostępny jest tutaj.


Ponadto kosmetyki Dr Organic można dostać w wybranych aptekach, których adresy znajdują się na wyżej wymienionej stronie.




czwartek, 6 lutego 2014

EcoBeauty - wygładzający krem na dzień

Witajcie :)

Na dzisiaj przygotowałam recenzję kremu, który dość długo leżał i czekał na użycie. W końcu nadszedł jego moment ;) Używam go od dość dawna, dlatego mam wyrobioną o nim opinię.



Od producenta:




Skład:



Moja opinia:

Krem znajduje się w bardzo poręcznym opakowaniu z pompką typu air-less o pojemności 50 ml.
Jest to wygodne rozwiązanie, ponieważ dozuję odpowiednią ilość produktu. Nic się nie zacina.
Dodatkowo zapakowany jest w kartonik z dołączoną ulotką na jego temat.
Jego konsystencja jest dość gęsta jak na krem na dzień, lecz mimo wszystko jeśli nałożymy cienką warstwę, to szybko się wchłania. Jednak jeśli chcemy wykonać makijaż, to proponuję odczekać ok. 15 minut.


Pachnie dość specyficznie, odrobinę słodko i intensywnie. Na początku mnie drażnił, ale na szczęście teraz już mi to nie przeszkadza.
Bardzo dobrze nawilża, łagodzi wszelkie podrażnienia.
Pomimo tego, że nie jest to krem matujący, to sprawia, że moja cera nie błyszczy się, co uważam za duży sukces. Nie jest to długi czas, ale sam fakt, że efekt jest lepszy niż po niektórych kremach matujących, już przemawia na plus.
Po jego użyciu twarz jest wygładzona i delikatna.
Nie podrażnia ani nie uczula.
Jest bardzo wydajny.

Kosztuje 69 zł





sobota, 19 października 2013

Liftingujący krem rozświetlający oraz regenerujący - Tołpa

Witajcie :)

W ostatnim czasie moja mama testowała kilka kosmetyków firmy Tołpa z serii Relift 45+ i dzisiaj podzielę się z Wami opinią na temat dwóch kremów ;)




Liftingujący krem rozświetlający na dzień

Co nam mówi producent?




Skład:


Opinia o kremie:

Produkt znajduje się w aluminiowej tubie o pojemności 40 ml.
Takie opakowanie jest bardziej higieniczne niż innych tradycyjnych kremów.
Jego konsystencja jest lekka, dobrze rozprowadza się po skórze, lecz dość długo się wchłania. A więc jeśli chce się nałożyć po jego aplikacji makijaż to należy trochę odczekać.
Zawiera w sobie rozświetlające drobinki, które nie są nachalne lecz dodają skórze blasku i sprawiają, że cera wygląda na bardziej wypoczętą.


Zapach jest delikatny lecz ma w sobie coś drażniącego jednak nie utrzymuje się długo na skórze.
Krem świetnie nawilża, sprawia, że skóra jest gładka, bardziej elastyczna i odzyskuje blask.
Zawiera SPF15.
Natomiast spłycenia zmarszczek mama nie zauważyła.

Jego cena to 49,99 zł lecz obecnie na stronie Tołpy jest na niego promocja i kosztuje 29,99 zł.


Liftingujący krem regenerujący na noc


Co nam mówi producent?


Skład:


Opinia o kremie:

Produkt ten również jak jego poprzednik znajduje się w takim samym opakowaniu, również o pojemności 40 ml.
Jego konsystencja jest troszkę bardziej treściwa, lecz nadal łatwa do rozprowadzenia.
Nie zawiera w sobie żadnych drobinek.


Zapach jest bardziej przyjemny niż ma to miejsce w wersji na dzień.
Po aplikacji skóra jest bardzo dobrze nawilżona, gładka oraz napięta.
Natomiast zmarszczek również nie spłyca.

Koszt tego kremu to 49,99 zł ale obecnie również jest na niego promocja i obecnie wynosi 29,99 zł.




Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.



Fakt ten nie wpłynął na opinię.


piątek, 27 września 2013

Tołpa Rosacal czyli 2 kremy w natarciu ;)

Witajcie :)

Dzisiaj przedstawię Wam 2 produkty Tołpy z serii Rosacal czyli łagodzący krem wzmacniający na dzień oraz regenerujący krem wzmacniający na noc.
Sama nie mam naczynkowej cery dlatego produkty te podarowałam osobie, która taką posiada. Wywiad przeprowadzony a więc zaczynamy ;)




Łagodzący krem wzmacniający, dzień

Co nam mówi producent?






Skład:


Co mówię ja?

Krem znajduje się w aluminiowej tubie o pojemności 40 ml. Pozwala ona na zużycie produktu do samego końca.
Jego konsystencja jest dość ciężka, treściwa i potrzebuje dużo czasu aby się wchłonąć. Skóra przez długi czas się po nim świeci.


Zapach ma delikatny i przyjemny, który utrzymuje się dość długo na skórze.
Krem dobrze nawilża, cera po użyciu jest miękka i gładka.
Posiada SPF 10 więc ochrona przed czynnikami zewnętrznymi jest.
Niestety na tym jego zalety się kończą.
Już po pierwszym użyciu skóra twarzy zrobiła się czerwona i zamiast zniwelować pajączki to je podkreślił.


Regenerujący krem wzmacniający, noc

Co nam mówi producent?


Skład:


Co mówię ja?

Krem ten tak jak i jego poprzednik, o którym pisałam powyżej znajduje się w aluminiowej, praktycznej tubie o pojemności 40 ml.
O dziwo jego konsystencja jest lżejsza od tego na dzień. Bardzo mnie to zdziwiło bo zazwyczaj kremy na noc charakteryzują się bogatszą konsystencją od tych na dzień. W tym przypadku jest na odwrót.


Jego zapach jest również bardzo ładny, przyjemny. Powiedziałabym, że nawet ładniejszy od tego na dzień. Również utrzymuje się dość długo na skórze.
Szybciej się wchłania, jednak i tak pozostawia po sobie tłustą warstwę.
Bardzo dobrze nawilża aczkolwiek również nie spełnia obietnic producenta.
Nie wyrównuje kolorytu skóry, nie redukuje zaczerwienień, nie uspokaja cery.
W tym wypadku również chwilę po użyciu skóra robi się czerwona, nic nie piecze ale wygląda to nieestetycznie. A przecież od kremu do cery naczynkowej wymaga się redukcji zaczerwienień a nie ich podkreślania.

Pomimo wielu pozytywnych opinii na temat tej serii kremów u nas się one nie sprawdziły.



Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.





piątek, 28 czerwca 2013

Krem złuszczający na noc - Bandi

Witajcie :)

Dzisiaj powiem parę słów na temat kremu, który testowałam dłuższy czas. Na lato go odstawiłam ze względu na zawartość kwasów lecz jesienią znów do niego powrócę. Mowa tu o kremie złuszczającym na noc z serii Young Care od Bandi.






Co nam mówi producent?




Skład:





Co mówię ja?

Krem znajduje się w opakowaniu z poręczną pompką o pojemności 50 ml i dodatkowo zapakowany jest w kartonik, w którym znalazłam jeszcze próbkę innego produktu ;)
Bardzo lubię tego typu opakowania, ponieważ dzięki wygodnej pompce mogę dozować potrzebną dla siebie ilość produktu.


Na opakowaniu znajdują się wszystkie ważne informacje takie jak opis produktu, skład, data ważności.
Krem jest biały a jego konsystencja jest w sam raz - nie za rzadka ani nie za gęsta.
Bardzo ładnie, owocowo pachnie.
Zawsze nakładałam go na noc. Cera po nim delikatnie się błyszczała lecz i tak mi to nie przeszkadzało, ponieważ szłam spać. Natomiast rano budziłam się z delikatną i gładką skórą, która już się nie błyszczała bo krem całkowicie się wchłonął.
Koloryt cery został wyrównany, stała się ona również bardziej rozświetlona.
Co do zwężenia porów to nie zauważyłam żadnej różnicy.
Krem jest bardzo wydajny, stosowałam go regularnie a zużycie jest nadal znikome.
Nie zapchał mnie ani nie podrażnił.
Po odstawieniu nie zauważyłam żadnego niepożądanego zjawiska, cera nadal jest w dobrym stanie.

Podsumowując jestem z niego zadowolona i jesienią z pewnością do niego wrócę :)
 
Jego koszt to 37 zł.

Dostępny tutaj.


wtorek, 2 kwietnia 2013

Biser - oczyszczający krem do twarzy

Witajcie :)

Napiszę dzisiaj parę słów na temat ostatniego produktu, który otrzymałam w ramach współpracy od firmy Safira a mianowicie o kremie oczyszczającym.




Co nam mówi producent?




Co mówię ja?

Produkt znajduje się w plastikowym, odkręcanym opakowaniu o pojemności 300 ml.
Znajdują się na nim wszystkie ważne informacje takie jak skład, data ważności i opis produktu a także sposób jego użycia.
Krem zabezpieczony jest sreberkiem dzięki czemu mamy pewność, że nikt wcześniej nie miał do czynienia z naszym produktem.
Plusem jest również to, że widzimy ile produktu nam pozostało do zużycia.
Jego konsystencja jest dość gęsta jednak na zwilżoną skórę aplikacja nie stanowi żadnego problemu.




Zapach bardzo przypadł mi do gustu, jest bardzo delikatny a zarazem przyjemny.
Głównie stosuję go rano zamiast żelu do mycia.
Po użyciu skóra jest bardzo oczyszczona, momentami mam wrażenie, że wszystkie zanieczyszczenia zostały z niej wyciągnięte gdyż skóra jest dość mocno ściągnięta. Jednak użycie kremu likwiduje to uczucie.
Cera jest przed długi czas matowa a resztki makijażu usunięte.
Po użyciu twarz jest miękka i delikatna w dotyku.
Krem jest bardzo delikatny, nie podrażnia ani nie uczula.


Cena 19,90 zł.

Dostępność tutaj.





poniedziałek, 25 marca 2013

Krem pielęgnacyjny z Zea Mays ;)

Witajcie :)

Dzisiaj zaprezentuję ostatni produkt jaki otrzymałam od BingoSpa w ramach współpracy a mianowicie krem pielęgnacyjny z Zea Mays :)




Co nam mówi producent?

Zawiera olej z kukurydzy. Polecany dla cery mieszanej, tłustej oraz problematycznej (np. zmiany trądzikowe)

  • olej z kukurydzy BingoSpa zawiera 55-65% kwasu linolowego, 12-14% kwasu palmitynowego, 4% kwasu stearynowego, 29% kwasu olejowego oraz dużą ilość witaminy E ( do 1g/kg). Polecany zarówno dla skóry tłustej, mieszanej, dojrzałej, jak i suchej, wrażliwej czy zmęczonej. Posiada właściwości odżywcze, uelastyczniające, łagodzące, poprawia mikrokrążenie w skórze
  • Pheohydrane® - kompleks wyciągów z Laminaria Digitata (listownica palczasta) i Chlorella vulgaris; głęboko nawilża, odbudowuje obecny w skórze NMF i restrukturyzuje płaszcz hydrolipidowy; wspomaga utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia na długi czas. Jest jednym z najefektywniejszych kompleksów algowych; ma działanie nawilżające jeszcze przez 7 dni po zakończeniu stosowania

Krem BingoSpa to krem o lekkiej i delikatnej konsystencji. Szybko się wchłania. Dzięki niemu cera staje się jedwabiście gładka oraz wyraźnie poprawia się jej sprężystość i jędrność.

Co mówię ja?

Krem znajduje się w opakowaniu o pojemności 100 g.
Jest ono wygodne, odkręcany słoiczek pozwoli wydobyć nam produkt do końca.
Jednakże tak jak w przypadku peelingu na temat, którego pisałam jakiś czas temu recenzję to krem ten nie posiada folii zabezpieczającej co jak dla mnie jest bardzo ważne.
Konsystencja kremu jest lekka, dość rzadka.


Co do zapachu to jest on bardzo przyjemny i pozostaje dość długo na skórze.
Krem dość szybko się wchłania.
Do jednej aplikacji wystarcza niewielka ilość kremu a to wszystko za sprawą dość wodnistej konsystencji dzięki czemu jest bardzo wydajny.
Po użyciu cera jest wygładzona, miękka i delikatna.
Krem nie podrażnił mnie ani nie uczulił.
Nadaje się również jako baza pod makijaż. Po użyciu podkład nie roluje się.

Koszt to 14 zł.

Dostępny tutaj.
 

niedziela, 30 grudnia 2012

Oliwkowy krem na noc Delia

Witajcie :)
Tak jak ostatnio w przerwie między pisaniem programu profilaktycznego postanowiłam zamieścić recenzję.
Zawsze piszę do Was "na żywo", nie mam porobionych notek na zapas. Czasami żałuję gdyż grudzień, styczeń, luty to dla studenta "gorący" czas i niestety nie mam na bloga tyle czasu ile bym chciała a tak to zawsze mogłabym dodać jakiegoś posta...

No ale bez zbędnego gadania przechodzę do recenzji oliwkowego kremu na noc, który otrzymałam w ramach współpracy z drogerią Inermis.





Co nam mówi producent?

Działanie:

Specjalnie wyselekcjonowane składniki aktywne intensywnie odżywiają skórę oraz stymulują regenerację komórek podczas snu zapewniając jej zasłużony relaks nawet po najbardziej ciężkim dniu.

Efekt:
Głęboko odżywiona, optymalnie nawilżona skóra pełna blasku.

Bogactwo naturalnych składników:

Oliwa z oliwek – odżywcze źródło witamin: A, K, E oraz  istotnych dla organizmu doskonale nawilżających kwasów wysokotłuszczowych;

Witamina E – hamuje procesy starzenia się skóry, chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV i przeciwdziała uwalnianiu się wolnych rodników;

Olej migdałowy - cenne źródło naturalnych substancji odżywczych, pielęgnuje każdy typ skóry;

D-Pantenol -  łagodzi podrażnienia oraz zapewnia skuteczne nawilżenie skóry.

Co mówię ja?

W plastikowym opakowaniu z pompką znajduje się 30 ml produktu.
Opakowanie jest bardzo wygodne, ponieważ możemy kontrolować ilość potrzebnego nam kremu przez delikatne naciśnięcie pompki.


Jego konsystencja jest bardzo lekka i krem bardzo szybko się wchłania.
Zapach jest bardzo przyjemny i delikatny.
Krem na skórze nie pozostawia nieprzyjemnej, lepkiej i tłustej warstwy.
Codziennie wieczorem po oczyszczeniu twarzy aplikuję ten krem i muszę przyznać, że jestem naprawdę zadowolona.
Cera rano jest nawilżona,wypoczęta.
A zapach jest naprawdę bardzo ładny i utrzymuje się długo na twarzy, jednak nie męczy, nie jest duszący.
Minusem może być obecność w składzie silikonów i parabenów więc jeśli komuś one nie służą to nie polecam.
Cała reszta na pewno będzie z niego zadowolona.
Jest również wersja na dzień.

Cena także jest niska bo ok 9 zł.

Dostępny jest np. w drogerii Inermis.

Widziałam, że teraz jest promocja i kosztuje on tylko 6,50 zł :)


Korzystając z okazji życzę Wam wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku :)

My jutro wybieramy się na bal :)
A Wy jakie macie plany na sylwestrową noc? :)





 

środa, 12 grudnia 2012

Perfecta - efekt MAT

Witajcie :)
Ostatnio mam strasznie mało czasu, przez to i Waszych blogów nie odwiedzam tak jak dawniej :( Ale zaglądam tylko nie zawsze komentuję :)
Na 18 grudnia mam oddać już rozdział teoretyczny i prawie cały metodologiczny mojej pracy magisterskiej wraz z ankietą a na 20 grudnia mam oddać prace z 3 przedmiotów. Nie wiem kiedy ja to wszystko zrobię... Przez to mam popsuty humor i to bardzo ;/

Po narzekaniach przechodzę do recenzji kolejnego produktu, który wybrałam sobie w ramach współpracy z Panem Waldemarem z  drogerią Inermis.

Moja cera jest skłonna do świecenia się w strefie T dlatego wybrałam krem Perfecta Efekt Mat z aktywnym cynkiem i ekstraktem z żurawiny. Pokładałam w nim duże nadzieje, czy się nie zawiodłam? Zapraszam do lektury :)



Co nam mówi producent?


Skład:



Co mówię ja?

W szklanym opakowaniu znajduje się 50 ml produktu.
Na opakowaniu znajdują się wszystkie potrzebne informacje takie jak skład, działanie, data ważności oraz okres czasu w jakim powinniśmy zużyć krem po otwarciu. W tym przypadku jest to 6 miesięcy.
Konsystencję ma bardzo lekką, nie zatyka dzięki temu porów.


Zapach ma bardzo delikatny, przyjemny. Bardzo go polubiłam. 
Po użyciu skóra jest aksamitna i bardzo miła w dotyku. Czuję jakbym miała jedwab na twarzy.
Stosuję go codziennie rano na oczyszczoną skórę, stanowi świetną bazę pod makijaż.
Wchłania się bardzo szybko, dzięki czemu mogę natychmiast aplikować podkład.
Odkąd go stosuję podkład dłużej mi wytrzymuje i w ciągu dnia nie ma potrzeby pudrowania twarzy gdyż jest ona przez dłuższy czas zmatowiona.
Obietnice producenta co do matu nie pozostały bez pokrycia.

Bardzo się polubiłam z tym kremem :)

A jaki krem jest Waszym faworytem?