niedziela, 31 marca 2013

Konkurs u Magdy :)

Witajcie :)
U mnie pogoda iście Bożonarodzeniowa. W nocy spadł śnieg. W grudniu na święta go nie było a teraz jest. Jednym słowem porażka...

Ale przyszłam aby zachęcić Was do udziału w konkursie u Magdy. Do wygrania bardzo atrakcyjne nagrody.




 Zapraszam do udziału :)



sobota, 30 marca 2013

Maseczka peel-off Efektima :)

Witajcie :)

Na wstępie chciałabym życzyć wszystkim Wesołych Świąt :) Co prawda pogoda nie jest zbyt zachęcająca ale życzę Wam również mokrego dyngusa (byle nie deszczowego ;p)  :)

A dzisiaj powiem parę słów na temat kolejnej maseczki, którą miałam przyjemność testować.



Co nam mówi producent?




Skład:



Co mówię ja?

Maseczka mieści się w opakowaniu o pojemności 7 ml.
Jest to ilość, która spokojnie wystarczy na jedną czy też dwie aplikacje.
Zapach jest bardzo delikatny i da się w nim wyczuć nutkę grejpfruta.
Konsystencja jest dość gęsta i trochę ciężko rozprowadzało mi się ją na twarzy.
Po ok 10 minutach maseczka zaczyna zastygać na twarzy, nie czułam jednak efektu ściągniętej skóry jak to zazwyczaj bywało w przypadku maseczek typu peel-off.
W trakcie trzymania jej na twarzy nic mnie nie szczypało, nie piekło.
Po ok 20, 25 minutach ściąganie maseczki zaczynam od dołu tak jak to zaleca producent i muszę przyznać, że schodzi ona bezproblemowo. Nic się nie szarpie, nie urywa kawałkami - schodzi po prostu cała ;)
Twarz zostaje wyraźnie zmatowiona, nadmiar sebum jest ściągnięty.
Jest ona bardzo gładka i delikatna w dotyku.



Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.





piątek, 29 marca 2013

Przesyłka od Maliny :)

Witajcie :)
Ostatnio wiele rzeczy mnie dobija, ciągle wynika jakaś sytuacja aby tylko się zdenerwować ech... A do tego to już pewne, że od 7 lipca znika funkcja obserwatorów. Postaram się dzisiaj przełączyć na bloglovin' bo innego wyjścia nie widzę ale to już nie będzie to samo ;/

Wczoraj dostałam przesyłkę od Maliny :) 






Zaczynam intensywnie testować i na pewno będą się pojawiały w najbliższym czasie recenzje :)





czwartek, 28 marca 2013

Paznokcie twarde i lśniące jak diament? ;)

Witajcie :)
Dzisiaj kolejny produkt w ramach akcji Rewitalizacja dłoni i stóp ;)


 

Powiem parę słów na temat odżywki wzmacniającej Eveline.



Co nam mówi producent?





Skład: Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nitrocellulose, Phthalic Anhydride/ Trimellitic Anhydride/ Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua (Water), Formaldehyde, Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid/ Fumaric Acid/ Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI 77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder


Co mówię ja?

Odżywka mieści się w tradycyjnym dla lakierów opakowaniu. Jej pojemność wynosi 12 ml.
Pędzelek jest wygodny w aplikacji, nie jest on ani za gruby ani za cienki, po prostu w sam raz.
Po użyciu paznokcie są w dużo lepszym stanie, efekt jest widoczny już po kilku dniach.
Są one twardsze, nie rozdwajają się i są odporne na uszkodzenia.
Codziennie nakładałam po jednej warstwie tej odżywki, po trzech dniach zmywałam i tak przez ok 2 tygodnie. Gdy kondycja moich paznokci się poprawiła stosuję ją jako bazę pod lakier do paznokci.
Jeśli widzę, że dzieje się coś niedobrego z moimi paznokciami to zaczynam kurację od nowa i znów mogę cieszyć się twardymi, odpornymi na uszkodzenia paznokciami.
Po takiej kuracji paznokcie również szybciej rosną.
Po zastosowaniu odżywki paznokcie zyskują także piękny połysk.
Pomimo tego, że słyszałam wiele opinii o tym, że po zaprzestaniu jej używania paznokcie wracają do pierwotnego stanu to u mnie takie coś nie wystąpiło. Nadal są twarde i nie rozdwajają się.
Odżywka nie wysusza skórek.
Nie pozostawia smug na paznokciach ani nie gęstnieje.
Ja jestem z niej naprawdę zadowolona ;)


Dodam jeszcze, że wcześniej miałam odżywkę 8w1 i muszę przyznać, że byłam z niej bardziej zadowolona.
Ta również spełnia moje oczekiwania jednak po tamtej efekt był jeszcze bardziej spektakularny :)


Jej koszt to ok 11 zł.






środa, 27 marca 2013

Peeling solny do ciała ;)

Witajcie :)

Dzisiaj napiszę parę słów o pierwszym produkcie, który otrzymałam od Sandry z Marizy a mianowicie o peelingu solnym :)




Co nam mówi producent?

Peeling solny doskonale wygładza Twoje ciało a aromat soczystych grejpfrutów odświeża, dodaje energii i poprawia nastrój. Preparat skutecznie oczyszcza, usuwa martwe komórki naskórka oraz przyspiesza proces jego odnowy. Odżywczy olejek migdałowy oraz masło shea doskonale regenerują, nawilżają i uelastyczniają skórę, pozostawiając ją delikatnie natłuszczoną. Skóra staje się aksamitnie miękka i gładka w dotyku, o lekkim, świeżym zapachu.

Skład: Sodium Chlonde, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Shea Butter, Petrolatum, Vitis Vinfera Seed Oil, Paraffinum Liquidum, Theobroma Cacao Seed Butter, Simmondsia Chinensis(Jojoba) Seeed Oil, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Citral, Linalool, Limonene, CI 47005

Co mówię ja?

W plastikowym, okrągłym pojemniczku znajduje się 200 ml produktu.
Opakowanie jest bardzo ładne, kolor żółty nastraja optymistycznie, przynajmniej mnie ;)
Co ważne, po otworzeniu moim oczom ukazała się folia zabezpieczająca, wiele razy podkreślam, że dla mnie jest to istotna kwestia.


Zapach ma przepiękny, orzeźwiający, energetyzujący, który nie jest ani trochę chemiczny.
Byłam pewna, że konsystencja będzie zbita jednak myliłam się, peeling bardzo dobrze nabiera się na dłoń i rozsmarowuje po ciele.
Produkt jest bardzo dobrym zdzierakiem, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że swym działaniem podbił mój dotychczasowy ulubiony peeling. Jest ostry, dokładnie usuwa martwy naskórek jednak nie podrażnia.
Po użyciu moje ciało było natłuszczone, pozostał na nim przyjemny film.
Peeling również bardzo dobrze nawilżył skórę i pierwszy raz nie użyłam balsamu po kąpieli bo zwyczajnie nie było takiej potrzeby.
Jak zawsze skórę po kąpieli miałam dość suchą i ściągniętą tak po jego użyciu była rewelacyjnie nawilżona.
Jest to dobra opcja dla osób, które nie przepadają za balsamowaniem się po kąpieli ;)
Kosmetyk nie uczulił mnie.
Z czystym sumieniem polecam go :)


Cena - 17,90 zł.





 Korzyści z wstąpienia do Marizy:

- rejestracja bez opłaty wstępnej i obowiązku wykupienia tzw. pakietu startowego,

- rabat podstawowy 30% już od zamówienia za 1 zł,

- możliwość otrzymania dodatkowych bonusów do 17%,

- możliwość budowania własnej struktury sprzedaży w oparciu o opracowany przez naszą firmę,

atrakcyjny plan marketingowy uwzględniający zarówno stałe zarobki jaki i nagrody jednorazowe,

- bezpłatna dostawa kurierska pod wskazany adres z powiadomieniem sms (przy zamówieniu powyżej 200 zł),

- brak limitu zamówień i obowiązku comiesięcznego ich składania,

- możliwość korzystanie ze szkoleń kosmetycznych i marketingowych,

- możliwość uczestnictwa w konkursach promocyjnych i motywacyjnych z atrakcyjnymi nagrodami m.in. w formie wyjazdów szkoleniowych i wycieczek,

- możliwość rezygnacji ze współpracy w każdym momencie, bez podawania jej przyczyny.

Więcej informacji + Katalog + Regulamin oraz Formularz Rejestracyjny
na stronce www.i-mariza.pl



poniedziałek, 25 marca 2013

Krem pielęgnacyjny z Zea Mays ;)

Witajcie :)

Dzisiaj zaprezentuję ostatni produkt jaki otrzymałam od BingoSpa w ramach współpracy a mianowicie krem pielęgnacyjny z Zea Mays :)




Co nam mówi producent?

Zawiera olej z kukurydzy. Polecany dla cery mieszanej, tłustej oraz problematycznej (np. zmiany trądzikowe)

  • olej z kukurydzy BingoSpa zawiera 55-65% kwasu linolowego, 12-14% kwasu palmitynowego, 4% kwasu stearynowego, 29% kwasu olejowego oraz dużą ilość witaminy E ( do 1g/kg). Polecany zarówno dla skóry tłustej, mieszanej, dojrzałej, jak i suchej, wrażliwej czy zmęczonej. Posiada właściwości odżywcze, uelastyczniające, łagodzące, poprawia mikrokrążenie w skórze
  • Pheohydrane® - kompleks wyciągów z Laminaria Digitata (listownica palczasta) i Chlorella vulgaris; głęboko nawilża, odbudowuje obecny w skórze NMF i restrukturyzuje płaszcz hydrolipidowy; wspomaga utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia na długi czas. Jest jednym z najefektywniejszych kompleksów algowych; ma działanie nawilżające jeszcze przez 7 dni po zakończeniu stosowania

Krem BingoSpa to krem o lekkiej i delikatnej konsystencji. Szybko się wchłania. Dzięki niemu cera staje się jedwabiście gładka oraz wyraźnie poprawia się jej sprężystość i jędrność.

Co mówię ja?

Krem znajduje się w opakowaniu o pojemności 100 g.
Jest ono wygodne, odkręcany słoiczek pozwoli wydobyć nam produkt do końca.
Jednakże tak jak w przypadku peelingu na temat, którego pisałam jakiś czas temu recenzję to krem ten nie posiada folii zabezpieczającej co jak dla mnie jest bardzo ważne.
Konsystencja kremu jest lekka, dość rzadka.


Co do zapachu to jest on bardzo przyjemny i pozostaje dość długo na skórze.
Krem dość szybko się wchłania.
Do jednej aplikacji wystarcza niewielka ilość kremu a to wszystko za sprawą dość wodnistej konsystencji dzięki czemu jest bardzo wydajny.
Po użyciu cera jest wygładzona, miękka i delikatna.
Krem nie podrażnił mnie ani nie uczulił.
Nadaje się również jako baza pod makijaż. Po użyciu podkład nie roluje się.

Koszt to 14 zł.

Dostępny tutaj.
 

Parafinowa kuracja dla dłoni w domowym zaciszu :)

Witajcie :)

Dzisiaj zaprezentuję kolejny produkt w ramach akcji Rewitalizacja dłoni i stóp. Myślę tu o parafinowej kuracji dla dłoni Marion.


 



Co nam mówi producent?

Regenerujący peeling dla dłoni zawiera naturalne łupiny z orzecha i olej jojoba. Peeling pozwala usunąć zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Przyspiesza wchłanianie składników aktywnych, pobudza krążenie, regeneruje spierzchniętą skórę dłoni oraz zmiękcza zrogowacenia. Nadaje dłoniom wyjątkową gładkość i elastyczność.

Pielęgnacyjna maska parafinowa w płynie przywraca prawidłową kondycję suchym i wymagającym regeneracji dłoniom. Dzięki unikalnej formule opartej na oleju parafinowym i oleju ze słodkich migdałów maska tworzy an skórze delikatny film, zabezpieczający naskórek przed nadmiernym wysuszeniem i podrażnieniami, jednocześnie odżywiając i wygładzając skórę dłoni. Zawarty w masce naturalny emolient Super Sterol Liquid doskonale nawilża i regeneruje, a witaminy A, E, F pomagają zlikwidować szorstkość skóry oraz utrzymać jej prawidłową wilgotność. Maska pozostawia skórę miękką i jedwabiście gładką.

 
Co mówię ja?

W dwóch osobnych saszetkach znajduje się peeling i maska. Dodatkowo załączone są rękawiczki, które są dokładnie takie same jak te dokładane do farb.
Konsystencja peelingu jest dość rzadka, zawiera w sobie dość dużo drobinek, które dokładnie usuwają martwy naskórek. Po takim masażu skóra dłoni jest wygładzona i przygotowana do dalszych zabiegów. Peeling w żaden sposób jej nie podrażnia.
Warto również dodać, że zarówno peeling jak i maska mają bardzo ładne przyjemne zapachy, które utrzymują się na dłoniach przez długi czas.
Jeśli chodzi o maskę to otwierając opakowanie trzeba bardzo uważać gdyż maska po prostu wylewa nam się z niego. Nie ma jej dużo więc szkoda zmarnować. Dodatkowo trzeba ją starannie aplikować gdyż przecieka między palcami
Po aplikacji założyłam dołączone rękawiczki, otuliłam dłonie ręcznikiem i czekałam ok 10, 15 minut.
Gdy po tym czasie zdjęłam rękawiczki na dłoniach pozostał dość tłusty film, który potrzebował sporo czasu aby się wchłonąć jeśli jednak mamy czas na taki domowy zabieg to polecam.
Dłonie były gładziutkie, miękkie i przede wszystkim świetnie nawilżone.
Zdecydowanie poprawiła się ich kondycja.
Niestety efekt jest krótkotrwały lecz za taką cenę można sobie pozwolić na regularne domowe zabiegi. Podejrzewam, że wtedy efekt będzie dużo lepszy.


Cena takiej parafinowej kuracji to ok 2 zł.






sobota, 23 marca 2013

Rozdanie u Sandi Lipińskiej :)

Witam dzisiaj po raz drugi :)

Biorę udział w rozdaniu, na które i Was serdecznie zapraszam :)



 






Scrub do stóp Green Pharmacy

Witajcie :)

Dzisiaj powiem parę słów na temat scrubu do stóp firmy Green Pharmacy  w ramach akcji Rewitalizacja dłoni i stóp.

 






Co nam mówi producent?



Co mówię ja?

W opakowaniu mieści się 100 ml produktu.
Zapach jest leśny. Pomimo, że lubię takie zapachy ten raczej nie przypadł mi do gustu.
Konsystencja jest kremowa, zawiera w sobie pestki moreli, które niestety nie są zdzierakami. Śmiem nawet powiedzieć, że nie robią nic.
Produkt jest bardzo rzadki, na początku myślałam, że trafił mi się jakiś felerny produkt jednak po przeczytaniu wielu opinii stwierdziłam, że niestety 'ten typ tak ma'.
Pomimo tego, że lubię tą markę to w tej kwestii dziwię się producentowi, że nazwał ten produkt scrubem.
Dla mnie konsystencją przypomina zwykły żel pod prysznic :D
Peeling byłby zbyt delikatny do ciała a co dopiero do stóp. 
Z reguły nie narzekam na swoje stopy, są miękkie, gładkie i bez peelingów lecz i tak zawsze ich używam.
Ten niestety nie spisał się w tej kwestii.
Myślę, że nie muszę już nic więcej pisać.
Dla mnie jest to bubel i tyle...
Zmęczę go jakoś do końca ale na pewno więcej nie kupię.


Koszt ok 5, 6 zł.
Dodam, że w zanadrzu mam jeszcze jednego peelingowego bubla ;)




piątek, 22 marca 2013

Przegląd poczty ;)

Witam dzisiaj po raz drugi :)
Pokażę co nowego ostatnio u mnie zagościło.

Z portalu ofeminin zostałam wybrana do testów piernikowego balsamu do ciała. Już wczoraj się nim wysmarowałam i muszę przyznać, że jestem zadowolona ale więcej napiszę po dokładniejszych testach :)





Jakiś czas temu na jakiejś stronie były do wyboru suplementy w ramach testów. Wybrałam Bio-Selen + Cynk dla mamy.






Przedwczoraj nawiązałam współpracę z firmą Czaniecki i już dzisiaj ta wielka paczka była u mnie :)










Maseczka glinkowa oczyszczająca Efektima

Witajcie :)
Dzisiaj powiem parę słów o maseczce, która bardzo przypadła mi do gustu a mianowicie o glinkowej maseczce oczyszczającej firmy Efektima.





Co nam mówi producent?

Nowoczesna, szybko działająca maseczka. Zapewnia natychmiastowy efekt poprawy wyglądu skóry. Zastosowane składniki aktywne sprawiają, że skutecznie oczyszcza usuwa nadmiar sebum oraz zapobiega powstawaniu nowych niedoskonałości na skórze. Koi i łagodzi podrażnienia. Dodatkowo maseczka wzbogacona została w wyciąg z bergamotki, który tonizuje, nawilża i pobudza skórę do regeneracji.
Efektem zabiegu jest odświeżona, pełna naturalnego blasku skóra. Pory zostają doskonale oczyszczone, a skóra odpowiednio przygotowana do przyjęcia nowych cennych składników.

Skład:





Co mówię ja?

W saszetce znajdziemy 7 ml produktu. Mi taka ilość wystarcza na 2 aplikacje.
Co do konsystencji to jest ona dość rzadka jednak po aplikacji na twarz nic nam nie spływa.
Maseczka jest koloru jasno-zielonego, jednak po 20 minutach gdy zastygnie na twarzy to zmienia swój kolor na jeszcze jaśniejszy.
Zapach bardzo przypadł mi do gustu, pachnie cytrusami. Początkowo po otwarciu dało się wyczuć denaturat, jednak trwało to ok kilku sekund bo zaraz poczułam woń cytrusów.
Po 20 minutach maseczkę należy zmyć. Nie stanowi to żadnego problemu, maska bardzo dobrze współpracuje z wodą.
W trakcie trzymania jej na twarzy nie czułam żadnego efektu ściągniętej skóry.
Po zmyciu moja twarz była oczyszczona, matowa, pory stały się widocznie zwężone.
Maseczka wyrównała również koloryt cery.
Nie czułam również żadnego pieczenia, nie uczuliła mnie ani nie podrażniła.




Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.





czwartek, 21 marca 2013

Pedicure pielęgnacyjny od Perfecty - Chciałoby się krzyknąć Perfecto! :)

Witajcie :)

Wróciłam niedawno z uczelni, na 16 znów idę i postanowiłam wykorzystać ten czas i coś tu napisać :)
Dzisiaj zaprezentuję kolejny produkt w ramach akcji Rewitalizacja dłoni i stóp.


 

Pedicure pielęgnacyjny wraz z innymi kosmetykami otrzymałam do testów od Perfecty :)
W skład zestawu wchodzi wulkaniczny peeling do stóp i maska-serum do stóp.



Co nam mówi producent?

Peeling na bazie pumeksu ze skały wulkanicznej, olejku bawełnianego, ciekłej parafiny i alantoiny. Perfekcyjnie złuszcza zrogowaciały naskórek, pozostawiając skórę gładką i miłą w dotyku. Wspomaga krążenie, przez co rozgrzewa zziębnięte stopy. 

Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate, Steareth-25, Ceteth-20, Stearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Polyurethane, Isopropyl Myristate, Dimethicone, Ammonium Acryloyldimethyltaurate / VP Copolymer, Pumice, Gossypium Herbaceum Seed Oil, Allantoin, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, BHA, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Eugenol, Cinnamal, Linalool, D-Limonene, Parfum.

Zmiękczająca maska - serum na zrogowaciały naskórek stóp na bazie roślinno- witaminowego kompleksu zmiękczającego, arniki górskiej, ciekłej parafiny i alantoiny. Doskonale zmiękcza zrogowacenia, przyspiesza naprawę pęknięć naskórka i nawilża stopy.

Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Isopropyl Myristate, Propylene Glycol, Hydroxyethylurea, Panthenol, Rosmarinus Officinalis, Arctium Lappa, Ruscus Aculeatus, Artemisia Abrotani, Hedera Helix, Urtica Dioica, Salicilic Acid, Tromethamine, Undecylenic Acid, Glycerin, Caprylic / Capric Trigliceride, Dimethicone, Cetearyl Alcohol, Arnica Montana Extract, Allantoin, Carbomer, Acrylates / C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, BHA, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Eugenol, Cinnamal, Linalool, D-Limonene, Parfum.


Co mówię ja?

Peeling zawiera w sobie bardzo małe drobinki, myślałam, że będą za delikatne jednak moje przypuszczenia okazały się mylne. Peeling okazał się bardzo dobrym zdzierakiem.
Pomimo tego, że jest go dość mało to dzięki swojej dość rzadkiej konsystencji jest wydajny i spokojnie wystarcza na dwie stopy. 
Zapach bardzo przypadł mi do gustu. Po peelingowaniu mogę długo cieszyć się tą wonią dzięki masce.
Po aplikacji masowałam każdą stopę ok 4, 5 minut. W trakcie tego "masażu" znacznie poprawiło się moje krążenie gdyż stopy były ogrzane a nie tak jak zwykle wiecznie zimne. Martwy naskórek został usunięty i moje stopy były bardzo gładkie.
Po peelingu nałożyłam grubą warstwę maski. Po 15 minutach na stopach z warstwy kremowej pozostał mi olejek i jego niewchłoniętą część wmasowałam dokładnie w stopy. 
Maska bardzo dobrze je nawilżyła.
O ile peeling wykorzystałam od razu tak maska pozostała mi na jeszcze jedno użycie.

Jednym zdaniem bardzo zgrany duet :)
Szkoda tylko, że jest go tak mało :)

Koszt ok 2 zł.





środa, 20 marca 2013

Darmowa dostawa wraz z Pierwszym Dniem Wiosny :)

Witajcie :)
Jako, że jutro mamy Pierwszy Dzień Wiosny to sklep abc-uroda postanowił umilić nam ten czas i zorganizował darmową dostawę :)


 


 Zapraszam na zakupy :)



wtorek, 19 marca 2013

Rozgrzewający krem do rąk ale czy na pewno? ;)

Witajcie :)
Pogoda za oknem nie zachęca. Gdzie ta wiosna? Dzisiaj byłam na poczcie, przy okazji na chwilę na mieście i trzeba było uciekać, strasznie sypał śnieg ;/

Dzisiaj czas na recenzję kremu rozgrzewającego Cztery Pory Roku  w ramach akcji Rewitalizacja dłoni i stóp zorganizowanej przez Malinę.




A więc zapraszam do lektury ;)




Co nam mówi producent?

Zimą skóra rąk wymaga szczególnej pielęgnacji. Wiatr, mróz i duże różnice temperatur nasilają utratę wody i uszkodzenie warstwy lipidowej naskórka, co wywołuje uczucie dyskomfortu i nadmierne przesuszenie.
Ochronny krem do rąk o działaniu regenerująco-natłuszczającym, przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry dłoni w okresie zimy.
Nie zawiera parabenów.
Krem zawiera:
- 10% naturalnych olejów (Masło SHEA, olej sojowy, olej sezamowy) o właściwościach natłuszczających, regenerujących i pielęgnujących.
- 4% ekstraktów z Bawełny Norweskiej i imbiru.

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii, Glycine Soja Oil, Cetearyl Alcohol, Petrolatum, Stearic Acid, Glycerin, Sesamum Indicum Seed Oil, Glyceryl Stearate, Peg- 100 Stearate, Propylene Glycol, Eriophorum Spissum Flower/ Stem Extract, Gossypium Herbaceum Seed Extract, Zingiber Officinale Root Extract, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Benzyl Alcohol, Ceteath- 20, Parfum, Carbomer, Sodium Hydroxide, Disodium Edta, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Hydrogented Palm Glyceerides Citrare, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, Benzyl Salicylate, Cinnamal, Citral, Eugenol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.


Co mówię ja?

Krem mieści się w ładnym, poręcznym opakowaniu o pojemności 75 ml.
Jego konsystencja jest dość gęsta, jednak niewielka jego ilość wystarczy aby posmarować całe dłonie dzięki czemu jest wydajny.
Zapach bardzo przypadł mi do gustu, nie wiem czemu ale wyczuwam zapach coli :D To już drugi kosmetyk z imbirem, w którym wyczuwam ten aromat :D
Co do nawilżenia dla mnie jest ono dość duże, wystarczające jednak podejrzewam, że właścicielki suchej skóry dłoni nie będą do końca zadowolone z efektów.
Po użyciu kremu na dłoniach pozostaje ochronny, nietłusty film.
Szybko się wchłania
Jedynie efektu rozgrzewającego nie zauważyłam, szczerze mówiąc nie liczyłam na to ale jakaś taka cichutka nadzieja była. Wiecznie mam zimne dłonie i stopy więc myślałam, że zauważę jakąkolwiek różnicę ale jednak nie.
Mimo wszystko jestem zadowolona z kremu i z chęcią będę do niego wracać ;)
W przyszłości mam jeszcze ochotę na wersję z żurawiną.

Koszt ok 5 zł.



 

poniedziałek, 18 marca 2013

Starcie BB - który wygrał tę walkę? ;)

Witajcie dzisiaj po raz drugi :)
Jakiś czas temu pisałam, że zostałam wybrana przez Ulę z bloga http://polowanienacandy.blogspot.com do testowania BB. Bardzo się ucieszyłam z tego faktu gdyż nie miałam jeszcze do czynienia z tego typu produktami. Testowałam sumiennie BB trzech różnych marek i dzisiaj dowiecie się, który został moim faworytem :) Zapraszam do lektury :)





Jak widać testowałam BB od Maybelline, Eveline i Garnier.


Na 3 miejscu plasuje się BB firmy Garnier.
Gdyby nie jedna - bardzo ważna dla mnie wada byłby z pewnością na 1 miejscu ale o tym za chwilę;)



Co nam mówi producent?

Beauty Balm Perfector to pielęgnacja nowej generacji. BB krem wykorzystuje technologię 5 w 1, łącząc kilka etapów codziennej pielęgnacji skóry w zaledwie jednym ruchu. Dba o skórę i jednocześnie tworzy delikatny efekt makijażu, oferując natychmiastowy efekt pięknej skóry. Oszczędzaj czas- jednym gestem nawilżaj, ujednolicaj i rozświetlaj swoją skórę.

Zawansowaną pielęgnację skóry "wszystko w jednym" zapewnia formuła nawilżająca przez 24h. Dzięki pochodnej witaminy C, znanej z właściwości antyoksydacyjnych, krem ten uwydatnia blaski promienność skóry. Wzbogacony w pigmenty mineralne Beauty Balm Perfector błyskawicznie upiększa cerę. Pigmenty rozprowadzane są szybko i równomiernie, by zapewnić efekt nieskazitelnej cery. Lekka i komfortowa konsystencja produktu idealnie wtapia się w skórę i pozwala jej oddychać. Filtr SPF 15 pomaga chronić ją przed działaniem promieni UV.
Udowodniona skuteczność*: skóra jest natychmiast upiększona, nawilżona, chroniona. Cera jest gładka i rozświetlona:

• Poczucie nawilżenia skóry : według 83% kobiet.
• Gładka skóra tuż po aplikacji: według 97% kobiet.
• Pokrycie zaczerwienienia: według 70% kobiet.
• Ujednolicenie cery : według 91% kobiet.
• Zdrowy blask : według 90% kobiet.
Pozostawia skórę rozświetloną i promienną : według 81% kobiet.
* Test samooceny, 63 osoby

Skład:





Co mówię ja?

BB mieści się w 50 ml opakowaniu zamykanym na klik.
Konsystencja jest w sam raz, nie jest ona gęsta ani rzadka, dobrze się rozprowadza na twarzy.
Zapach ma delikatny, przypadł mi do gustu.
Posiadam odcień jasny, początkowo myślałam, że będzie za ciemny jednak bardzo ładnie wtapia się w skórę, nie tworząc smug.


Delikatnie kryje, koloryt skóry zostaje wyrównany.
Nie zapycha, nie podrażnia, nie uczula. 
Dodatkowym plusem jest obecność SPF 15.
Niestety jak dla mnie ma jedną podstawową wadę - moja cera świeci się po nim niczym bombki na choince pomimo użycia pudru matującego.
Będzie odpowiedni dla cery suchej, niestety dla mieszanej czy tłustej z pewnością się nie nada.

Koszt ok 19 zł.


Na miejscu 2 znajduje się BB od Eveline ;)




Co nam mówi producent?

Kompleksowy krem BB 6 w 1 przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. Lekka konsystencja kremu idealnie wtapia się w cerę, nie zatyka porów, pozwala skórze swobodnie oddychać. Krem łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze, zapewniając jej natychmiastowy efekt BABY FACE™ - doskonale wygładzonej skóry. Unikalna formuła intensywnie nawilża, skutecznie ujednolica i subtelnie rozświetla cerę. Po zastosowaniu kremu oznaki zmęczenia są zredukowane, a skóra odzyskuje naturalny blask i energię.

Odżywcza formuła z bioHYALURON PLUS COMPLEX™, koktajlem witamin (A, C, E, F), kofeiną i proteinami jedwabiu intensywnie i długotrwale nawilża, rozświetla i wygładza cerę. Pigmenty mineralne idealnie wyrównują koloryt skóry, maskują niedoskonałości i przebarwienia. Minerały morskie oraz AQUAPHYLINE® nawilżają oraz chronią skórę przed nadmierną utratą wody. BioKolagen i Pro-Elastyna zapewniają jędrność, gładkość i elastyczność. Faktor SPF 15 doskonale chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVA/UVB i wolnymi rodnikami.

Błyskawiczny efekt 6 w 1:

• wyrównuje koloryt cery

• pokrywa zaczerwienienia

i niedoskonałości

• intensywnie nawilża 48h

• wygładza i rozświetla

• redukuje oznaki zmęczenia

• SPF 15 chroni przed UVA/UVB

Potwierdzona skuteczność*:

• Wyrównanie kolorytu do 90%

• Pokrycie niedoskonałości do 86%

• Intensywne nawilżenie do 95%

• Wygładzenie i rozświetlenie do 90%

* test samooceny przeprowadzony na wybranej grupie kobiet

Skład:



Co mówię ja?

Produkt mieści się w 50 ml opakowaniu.  
Konsystencja jest dość gęsta jednak bardzo dobrze rozprowadza się po twarzy.
Zapach jest neutralny.
Delikatnie kryje, jednak jest to produkt dla osób z ciemniejszą karnacją. Dla mnie niestety pomimo tego, że jest do cery jasnej jest trochę za ciemny. Zostawię go sobie na lato ;)




Z racji swego koloru gdy nałożymy go zbyt dużo może stworzyć efekt pomarańczowej maski.
Wyrównuje koloryt skóry.
Nie uczulił mnie, nie podrażnił ani nie zapchał.
Po użyciu moja cera nie świeci się.
Posiada SPF 15.

Cena ok 15 zł.


I w końcu przyszedł czas na miejsce 1. Znajduje się na nim BB od Maybelline :)





Co nam mówi producent?

Natychmiastowy efekt świeżości i rozświetlenia. 8 w 1 dla natychmiastowego efektu "WOW":
1. Efekt naturalnego rozświetlenia
2. Wyrównanie kolorytu
3. SPF 30
4. Nawilżenie przez cały dzień
5. Koryguje niedoskonałości
6. Nietłusta formuła
7. Widoczne wygładzenie
8. Uczucie świeżości

Skład:  Aqua/Water, Ethylhexyl, Palmitate, Glycerin, Octyldodecanol, Slica, Pentylene Glycol, Octyldodecyl Xyloside, Phenoxyethanol, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Hydrogenated Lecithin, Isohexadecane, Hydroxyethyl, Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate, Copolymer, PEG-30 Dipolhydroxystearate, Sodium Dehydroacetate, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Caprylyl Glycol, Disodium Edta, Citric Acid, Polysorbate, Potassium Sorbate, Propylene Glycol, Methylisothazolinone, Chamomilla Recutita Extract, Matricaria Flower Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract.

Co mówię ja?

BB mieści się w opakowaniu o pojemności 30 ml.
Konsystencja jest dość rzadka, aplikacja nie stanowi problemu.
Zapach jak dla mnie jest neutralny.
Posiadam odcień light, który idealnie stapia się z moją skórą, nie tworząc efektu maski.




Po aplikacji koloryt skóry jest wyrównany.
Jego krycie jest delikatne. Mi to akurat nie przeszkadza ;)
Cera jest wyraźnie wygładzona, nie błyszczy się.
Dużym plusem jest obecność SPF 30.
Nie podrażnił mnie, nie uczulił ani nie zapchał.


Cena ok 22 zł.


A tak prezentują się wszystkie 3:



Miałyście do czynienia z jakimś BB? :)




Rewitalizacja dłoni i stóp - kolejna akcja Maliny :)

Witajcie :)

Zostałam zaproszona przez http://4cholery.blogspot.com/ do kolejnej akcji Maliny, która ma na celu spowodować abyśmy były dumne ze swoich dłoni i stóp. Zbliża się wiosna więc tym bardziej nadszedł czas aby o nie zadbać :)

 
 


Pozwoliłam sobie skopiować zasady akcji od Maliny:


Czas trwania: od 11.marca - 8.kwietnia br, czyli dokładnie miesiąc.

Celem akcji jest:
- duma z wyglądu swoich dłoni i stóp,
- poprawa kondycji skóry rąk i stóp - niech nie zdradzają naszego wieku,
- wyrobienie u siebie nawyku regularnego stosowania kosmetyków do rąk i stóp,
- znalezienie odpowiedniego dla Ciebie kosmetyku,
- pewność siebie!


Jakie kosmetyki mam na myśli?
Kremy, balsamy, serum, peelingi i inne kuracje do rąk, kremy, balsamy, peelingi, maski, dezodoranty i preparaty poprawiające kondycję pięt i skóry stóp, oraz preparaty do paznokci.

Zasady akcji:
1. Umieścić zasady akcji w poście na swoim blogu.
2. Zaproś do akcji co najmniej 5 osób.
3. Umieść powyższy baner w bocznym pasku z linkiem do inicjatorki akcji MALINY i dopisz się do listy obserwatorów jej bloga.
4. W czasie trwania akcji zamieść jak najwięcej recenzji ww. kosmetyków,
5. Wybierz spośród nich 3 kosmetyczne hity, po jednym z każdej grupy*:
  - kosmetyk do dłoni,
  - kosmetyk do stóp,
  - preparat do paznokci
   i opublikuj post z listą Twoich REWITALIZACYJNYCH hitów.

*UWAGA: Jeśli podczas trwania akcji nie znajdziesz swojego najlepszego kosmetyku, to lista hitów może zawierać nazwę kosmetyku już wcześniej przez Was recenzowany na blogu. Warunek jest taki jak w poprzednich akcjach - trzeba poszukiwać:)

 
 
Widziałam, że dużo z Was bierze już udział w tej akcji to ja zapraszam wszystkie chętne osoby, które chcą zadbać o wygląd swoich dłoni i stóp :)

 

 

  

niedziela, 17 marca 2013

Tusz i eyeliner za 0 zł :)

Witajcie :)
Ostatnio na maila przyszły jak co miesiąc kupony zniżkowe do Super-Pharm. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że tusz do rzęs i eyeliner dostępne były za 0 zł. Początkowo myślałam, że to jakaś pomyłka ale wczoraj pognaliśmy do drogerii i przynieśliśmy tusz do rzęs False Lash Wings L'Oreal i eyeliner Black Buster zupełnie za darmo :) Z tego co było napisane na kuponie oferta ta obowiązuje w 3 miastach ale czy będzie też w przyszłości dostępna w innych to nie mam pojęcia. Jest to już chyba mój 14 czy nawet 15 tusz w mojej kolekcji :D





A tak w ogóle to słyszałyście, że od wakacji ma zniknąć funkcja obserwatorów, blogroll i lista czytelnicza? 
Szczerze mówiąc jakoś sobie nie wyobrażam bloga bez tych funkcji...



sobota, 16 marca 2013

60 sekundowa maseczka z olejkiem arganowym

Witajcie :)
Ostatnio nie mam w ogóle głowy do niczego ale postanowiłam podzielić się z Wami opinią o kolejnym produkcie jaki otrzymałam od ABC-uroda czyli o 60 sekundowej maseczce firmy Marion.



Co nam mówi producent?

60 sekundowa maseczka z olejkiem arganowym- pomaga zregenerować włosy już po 60 sekundach. Zawarte w maseczce wysoko skoncentrowane składniki aktywne wnikają głęboko we włosy, odbudowując strukturę zniszczonych włosów od wewnątrz. Włosy stają się zdrowsze, gładsze i są jedwabiste w dotyku. Doskonale rozprowadza się na włosach, nie obciążając ich. Widoczny efekt już po jednym użyciu! 

Formuła zawiera bogaty w glicerydy oraz witaminy olejek arganowy, pochodzący z upraw ekologicznych, potwierdzonych certyfikatem Ecocert. Olej pomaga zapewnić włosom 7 efektów:

- przywraca piękny połysk
- regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza
- ułatwia rozczesywanie i układanie
- wzmacnia i nawilża
- nadaje miękkość i elastyczność
- chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych
- zapobiega puszeniu się włosów

Skład: aqua; cetyl alcohol; cetearyl alcohol (and) ceteareth-20; cetrimonium chloride; polyquaternium -70 (and) dipropylenie glycol; isopropyl myristate; trimethylsilylamodimethicone (and) C11-15 pareth-5 (and) C11-15 pareth-9; dicapryl carbonate; prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil; argania spinosa kernel oil; cyclopenthasiloxane (and) dimethiconol amodimethicone; guar hydroxypropyltrimonium chloride; quaternium -91 (and) cetrimonium methosulfate (and) cetearyl alcohol; hydrolyzed rice protein; parfum; phenoxyethanol (and) ethylhexylglycerin; steareth-21; steareth-2; methylisothiazolinone; benzyl alkohol; benzyl saliicytate; benzyl cinnamate; CI 16255; CI 19140; citric acid; triethanolamine.

 
Co mówię ja?

W poręcznym opakowaniu mieści się 15 ml maseczki. Taka ilość spokojnie wystarczy na 2, 3 użycia oczywiście w zależności od długości czy gęstości włosów.
Opakowanie bardzo mi odpowiada, jest wygodne i po użyciu możemy spokojnie zostawić pozostałą ilość maseczki bez obaw, że coś się z nią stanie.


Konsystencja nie jest ani bardzo rzadka ani gęsta, taka w sam raz. Po naniesieniu na włosy nie spływa z nich.
Zapach przypadł mi do gustu lecz niestety nie potrafię go określić. Pachnie na coś w stylu migdałów czy też karmelu. W każdym bądź razie słodko.
Po aplikacji i spłukaniu ( ja trzymam ją trochę dłużej niż 60 sekund) włosy nie są splątane lecz przeciwnie. Łatwo się je rozczesuje.
Nie puszą się ani nie elektryzują.
Są miękkie w dotyku.
Maseczka nie obciąża moich włosów pomimo tego, że mają one skłonność do szybkiego przetłuszczania się.
Nie podrażnia ani nie powoduje łupieżu.
Co do regeneracji to ciężko jest mi się wypowiedzieć na ten temat gdyż aby to stwierdzić potrzeba na to czasu.

 
Koszt to 2,10 zł.

Dostępność tutaj.