środa, 24 kwietnia 2013

Regenerujący krem do rąk Exclusive - jak się sprawdził?

Witajcie :)

Przeżyłam jakoś wczorajszą wizytę u dentysty. Miałam usuwane nerwy i 2 poszerzane i czyszczone kanały. W przyszłym tygodniu kolejne 2 kanały czekają. W dodatku jak na złość się okazało, że mój ząb ma 4 kanały co jest ponoś rzadkością, przeważnie są 3. Dziękuję za takie wyróżnienie. Jeszcze 2 wizyty i koniec kanałowego leczenia. Na fotelu mnie trochę bolało pomimo znieczulenia ale po zejściu znieczulenia była tragedia. Dzisiaj też mnie boli, nawet nie mam jak jeść ;/ W dodatku 13 czerwca prawdopodobnie czeka mnie obrona a ja jeszcze w lesie ze swoją pracą ech...

No to ponarzekałam a teraz powiem parę słów na temat kremu do rąk i paznokci z wyciągiem z aloesu.






Co nam mówi producent?

Delikatny krem regenerujący polecany jest do codziennej  pielęgnacji wysuszonej i spierzchniętej skóry rąk. Wyciąg ze świeżych, mięsistych liści aloesu działa przeciwzapalnie, regenerująco i natłuszczająco, dzięki czemu zmiękcza i uelastycznia skórę, likwidując uczucie szorstkości. Zawarta w kremie keratyna zmniejsza łamliwość paznokci oraz skłonność do ich rozdwajania. Krem skutecznie łagodzi podrażnienia i zapobiega ich powstawaniu. Bardzo dobrze rozprowadza się i wchłania. Doskonale nawilża i w znacznym stopniu poprawia ukrwienie skóry oraz pozwala utrzymać jej właściwą wilgotność. Skóra staje się jedwabiście gładka i miękka.

Co mówię ja?

W plastikowej tubce, zamykanej na klik znajduje się 125 ml produktu.
Na opakowaniu zawarte są wszystkie ważne informacje takie jak skład, opis produktu, data ważności.
Konsystencja kremu jest odpowiednia, nie rzadka ani nie gęsta.
Zapach kremu bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ przypomina trawę cytrynową. W każdym bądź razie jest bardzo orzeźwiający. Lubię takie zapachy.
Szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie tłustego filmu.
Głównie używam go na noc i gdy rano wstanę moje dłonie są zregenerowane.
Krem również bardzo dobrze nawilża, wygładza i powoduje, że dłonie są bardzo miękkie i przyjemnie pachnące.
Zapach dość długo utrzymuje się na skórze.
Nie podrażnia ani nie uczula.
Moim zdaniem jest to bardzo dobry krem ;)



Krem do testów otrzymałam w ramach przynależności do Malinowego Klubu

Dołącz do "Malinowego Klubu" 



6 komentarzy:

  1. Nie widziałam nigdy tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie go wypróbuję, jak skończę swoje kremowe zapasy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz go widzę ale myślę że warty jest spróbowania;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O jacie nie sądziłam, ze te kremy jeszcze istnieją. Ileś lat temu kupowałam ich krem chyba z algami- miał taką cukierkową (pastelową) szatę graficzną i bajeczny zapach, który do dziś pamiętam ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam firmy, ale z opisu wynika, że warto spróbować:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  6. przeraziła mnie wzmianka o zębach, bo mam zaawansowaną dentofobię, ale przebrnęłam przez nią i dotrwałam do recenzji ;) cieszy mnie, że ten krem się szybko wchłapnia, bo zawsze mam coś do zrobienia i nie lubię długo czaekać, aż będe miała wolne ręce ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za każdy komentarz :)

Jeśli spodobał Ci się mój blog - zaobserwuj.
Z pewnością będzie mi bardzo miło :)