poniedziałek, 8 października 2012

Współpraca z Marion oraz Paczka ze smakiem od Winiary + rozdanie u Patrycjaa-wardrobe

Witajcie :)
Dzisiaj dostałam paczuszkę w ramach współpracy z firmą Marion.
Nie ukrywam, iż jestem z tego faktu bardzo zadowolona gdyż nie miałam dotąd okazji testować produktów tej firmy :)
Oto jakie dobroci dostałam:




Wszystko bardzo chętnie przetestuję i na pewno zrobię osobne recenzje o każdym z produktów :)
A Was już teraz zapraszam do zapoznania się z asortymentem firmy Marion.

Serdecznie dziękuję firmie za udostępnienie mi produktów do testów.

Dodatkowo dzisiaj dostałam smsa, że mogę odebrać z paczkomatu paczkę ze smakiem od Winiary :)
Oto co znalazłam:



Jestem bardzo zadowolona :)

Bardzo miły początek tygodnia dzięki tym paczuszkom :)


A tak ogólnie to jest beznadziejnie...

Biorę również udział w rozdaniu u Patrycji :)




Serdecznie zapraszam i Was :)



niedziela, 7 października 2012

Pierwsza maseczka w ramach TAGu

Witajcie dzisiaj po raz drugi w ten pochmurny, jesienny wieczór :)
Za oknem deszcz i chmury co nie nastraja pozytywnie.
Jutro nie mam zajęć więc nie trzeba z domu wychodzić.

Dzisiaj spontanicznie sprzedałam zestaw startowy do żelu.
Fakt, że po cenie blisko ośmiokrotnie niższej niż zakupiłam no ale jak wiadomo wszystko teraz tanieje.
Parę groszy zawsze się przyda na przysłowiowe 'waciki' ;)

A teraz przejdę do recenzji maseczki, której użyłam w ramach TAGu.
Mianowicie myślę tu o maseczce oczyszczającej z glinką szarą do cery mieszanej, tłustej, trądzikowej.
Mam cerę mieszaną bez tendencji to trądziku ale jest ona w sam raz dla mnie :)
Wiele razy kręciłam się obok niej ale jakoś nigdy nie kupiłam. Dzięki temu TAGowi skusiłam się i nie żałuję swojej decyzji. Pomysłodawczynią jak już pisałam ostatnio jest Malina. Wielkie dzięki :)





Co nam mówi producent?

Zmniejsza widoczność rozszerzonych porów.
Glinka szara oczyszczająca - zawiera siarkę, magnez, wapń oraz mangan, jest źródłem mikroelementów: głównie krzemu (około 45%), glinu (około 30%) i żelaza (około 2,5%), normalizuje pracę gruczołów łojowych.
Kompleks proteinowo-cynkowy łączy właściwości antybakteryjne cynku i łagodzące protein. Zapobiega powstawaniu podrażnień, wywołanych nadmiernym gromadzeniem się sebum na powierzchni skóry. Reguluje proces keratynizacji naskórka oraz chroni przed nadmierną utratą wody. Skutecznie łagodzi podrażnienia skóry.
Prowitamina B5 aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.
Alantoina, pochodna mocznika o doskonałych właściwościach kojących i osłaniających naskórek, skutecznie łagodzi podrażnienia oraz zmniejsza skłonność do ich powstawania.


Skład: 

Aqua, Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Kaolin, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Cetyl Alcohol, Glycerin, Hydrogenated Coco-Glycerides, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Dimethicone, Titanium Dioxide, Saccharomyces/Zinc Ferment, Allantoin, Panthenol, Xanthan Gum, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Buthylphenyl Methylpropional, Sodium Hydroxide



 A co mówię ja?

Konsystencja jak najbardziej na plus. Nie spływa ona z twarzy i nie brudzi wszystkiego dookoła.
Nie tworzy na twarzy skorupy i łatwo się ją zmywa.
Jest bardzo delikatna, nie podrażnia.
Ma delikatny, prawie niewyczuwalny zapach.
Wygładza skórę, która po użyciu jest delikatnie zmatowiona.
Czy zmniejsza rozszerzone pory to po jednym użyciu stwierdzić tego niestety nie mogę.
Delikatnie nawilża i nie pozostawia efektu ściągniętej skóry.
Jest także wydajna, saszetka starczy spokojnie na 2, 3 razy.
Dostępna praktycznie w każdej drogerii.
Jedynym minusem mogą być parabeny w składzie.

Koszt w Rossmannie 1,49 zł.

Osobiście jestem z niej bardzo zadowolona i na pewno wiele razy do niej powrócę.




Rozdanie u Catherine beauty

Witajcie :)
Biorę udział w rozdaniu u Catherine beauty.

Do wygrania są jak widać kosmetyki Mariza:
- energetyzujący żel pod prysznic
- antycellulitowy balsam do ciała
- peeling solny do ciała
- energetyzująca sól do kąpieli
- energetyzujący olejek do kapieli



A później notka z recenzją maseczki w ramach TAGu, do którego bardzo serdecznie zapraszam :)


piątek, 5 października 2012

TAG październik miesiącem maseczek

Witajcie :)

Zostałam oTAGowana najpierw przez Malinkę, która jest inicjatorką tego TAGu a później Patrycję :)


Czas trwania: PAŹDZIERNIK

Celem tagu jest:

- zachęcenie do chwili relaksu, aby zrobić coś tylko dla siebie,
- zadbanie o swoją twarz bez względu na wszystkie obowiązki,
- poprawienie swojego wyglądu,
- wyrobienie sobie nawyku nakładania maseczki raz w tygodniu,
- radość i duma ze swojego wyglądu

Zasady tagu:

- umieść baner z linkiem do inicjatora tagu czyli do Maliny
- umieścić zasady tagu w poście na swoim blogu,
- dopisz się do listy obserwatorów Maliny
- napisz, kto Cię otagował,
- zamieść raz w tygodniu recenzję co najmniej jednej testowanej maseczki,
- otaguj minimum 5 osób.

Dla mnie to świetny pomysł :)
Zachęcam do udziału :)

A tymczasem ja TAGuję:

http://ecattiem.blogspot.com/
http://enchanting-lady.blogspot.com
http://paznokciswiat.blogspot.com/
http://littleglamdress.blogspot.com/







środa, 3 października 2012

Balsam do ciała Soraya


Witajcie :)
Dzisiaj mój post będzie dotyczył recenzji balsamu do ciała firmy Soraya.
Zapewne każdej z Was jest znane to cukierkowe opakowanie:





Teraz parę słów o nim.

Jakiś czas temu w Astorze była promocja na te balsamy a oprócz tego przy kasie dostawało się krem do rąk w słoiczku z limitowanej edycji z tej samej serii więc się skusiłam tym bardziej, że już od dawna miałam na oku te balsamy.
Wybrałam wariant rozświetlająco-nawilżający ze złocistymi drobinkami :)

 Co nam obiecuje producent?

 Dzięki obecności rozświetlających drobinek balsam dekoruje ciało, podkreślając jego piękno. Jednocześnie wykazuje działanie modelujące i wyszczuplające oraz skutecznie nawilża skórę. Balsam polecany, aby rozświetlić i wydobyć naturalny blask skóry.

Składniki aktywne:
- drobinki rozświetlające ciało, sprawią, że Twoja skóra będzie jaśniała blaskiem i urodą. Złociste drobinki dekorują ciało, podkreślając jego piękno,
- kwas hialuronowy doskonale nawilża skórę, wygładza jej powierzchnię, poprawia elastyczność i jędrność. Utrzymuje maksymalne nawilżenie skóry przez wiele godzin,
- pink pepperslim (różowy pieprz) przyspiesza spalanie tłuszczu, pomagając zredukować obwód ciała. 

Modeluje i wyszczupla sylwetkę.

 A co mówię ja?

 Na wstępie napiszę, że w żadne właściwości wyszczuplające nie wierzę żadnemu balsamowi :)

Nie da się schudnąć siedząc w domu i się smarując, fajnie by było ale niestety jest to niemożliwe.

Efektu wyszczuplającego się nie spodziewałam już na samym wstępie, zakupiłam go z ciekawości :)

 Balsamik ma fajną konsystencję, nie jest ona zbyt rzadka ani też zbyt gęsta. Dobrze się ją rozprowadza po ciele.

Zapach przypomina mi truskawki, jednakże nie utrzymuje się on zbyt długo ;)

Drobinki fajnie rozświetlają ciało i podkreślają opaleniznę, utrzymują się na ciele kilka godzin, jednakże po kontakcie z ubraniem powoli znikają.

Co do nawilżenia to jest ono średnie jednak moja skóra nie jest sucha i mi ono w zupełności wystarcza ;)

Sam efekt nawilżenia nie utrzymuje się zbyt długo.

 Fajny balsamik na okres letni, gdy nasze ciało jest opalone ;)

 W Astorze po promocji dałam za niego 11,99 zł.


Jutro zajęcia od 9.45 do 18.15, mam jednak nadzieję, że wrócę trochę szybciej :)
Jak będą zajęcia organizacyjne to na pewno tak się stanie ;)
Oby ;p




wtorek, 2 października 2012

Rozdanie u Matleeny

Witajcie :)
Biorę udział w rozdaniu u Matleeny.

Do wygrania "AKADEMIA MAKIJAŻU Okazje duże i małe" autorstwa Katarzyny Kozłowskiej-Kołodziejskiej.
Jest to książka związana z marką KOBO.





Link do rozdania: http://matleenamakeup.blogspot.com/2012/09/wygraj-ksiazke.html 






poniedziałek, 1 października 2012

Jedwab w płynie + współpraca z NovaClear

Witajcie :)
Dzisiaj powiem a właściwie napiszę o jedwabiu w płynie Provit firmy Loton, którego obecnie używam.
Produkt prezentuje się tak:





Co nam mówi producent?

- polecany do włosów długich, zniszczonych, matowych, trudnych do ułożenia
- regeneruje zniszczone włosy na powierzchni i w ich wnętrzu
- ułatwia rozczesywanie, zapobiega elektryzowaniu się włosów
- rewitalizuje dając odczucie jedwabistości
- wzmacnia, nawilża, wygładza i poprawia elastyczność
- zmniejsza efekt puszenia się włosów

Co mówię ja?

Jest to dobra, dwufazowa odżywka w sprayu.
Można ją nanosić na mokre bądź lekko podsuszone włosy, przed użyciem oczywiście należy wstrząsnać.
Stosuję ją po umyciu włosów na całą ich długość, jest to dobry preparat do zabezpieczania końcówek, mniej się rozdwajają, regeneruje je.
Czasami po umyciu mam troszkę splątane włosy to jedwab ten powoduje, że dobrze mi się je rozczesuje.
Włosy się nie puszą, nie elektryzują.
Jestem zadowolona z niego :)
Jedynym minusem może być wydajność ale nie kosztuje wiele więc można sobie pozwolić.

Jego cena to ok 9 zł.

Dzisiaj dostałam paczuszkę od NovaClear w ramach współpracy.
Kolejna rzecz do testowania :)
Serdecznie dziękuję firmie za udostępnienie mi maseczki, z pewnością się przyda :)





A od jutra na zajęcia, zacznie się. Najgorsze będzie pisanie magisterki a już jutro spotkanie z panią promotor, pewnie na za tydzień już coś zada.