środa, 31 października 2012

Ostatnia maseczka w ramach TAGu

Witajcie dzisiaj po raz drugi :)

Napiszę parę słów o ostatniej maseczce w ramach TAGu październik miesiącem maseczek a mianowicie o masce nawilżającej z glinką zieloną od Ziaji.







Zacznę od tego co nam mówi producent:

Maska intensywnie nawilża naskórek:
- glinka zielona nawilżająca - naturalny surowiec z grupy minerałów ilastych, źródło mikroelementów: głównie krzemu (około 35%), glinu (około 13%), żelaza (około 4,5%), magnezu (około 3%) oraz wapnia (około 19%).
przyspiesza regenerację skóry:
- ECO-certyfikowany olej Canola - bogaty w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek.
- ECO-certyfikowane glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka
- prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek
skutecznie wygładza naskórek:
- ekstrakt z owoców drzewa Tara- bogaty w oligosacharydy, zapewnia długotrwałe nawilżanie skóry. Tworzy naturalny film wzmacniający barierę hydrolipidową w efekcie doskonale wygładza naskórek.

Skład: Aqua, Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Illite, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Caesalpinia Spinosa Gum, Dimethicone, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Titanium Dioxide, Panthenol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol, Diazolidinyl Urea, Parfum, Citric Acid, Cl 42090 (FD&C Blue No.1)


Co mówię ja?

Maseczka kryje się w 7 ml opakowaniu, które starczy nam na około 2, 3 aplikacje.
Na opakowaniu znajdują się wszystkie potrzebne informacje.
Jest ona koloru zielonkawego.
Zapach ma po prostu przepiękny. Aż żal mi ją było zmywać po 15 minutach.
Jednakże utrzymuje się on do chwili obecnej.
Jeszcze nie miałam maseczki o tak pięknym zapachu.
Po zmyciu moim oczom ukazała się oczyszczona, wygładzona, pachnąca i przede wszystkim nawilżona cera.
Jestem zachwycona działaniem tej maseczki.
Dodatkowo rozszerzone pory stały się mniej widoczne.
Nie zapycha, koloryt skóry zostaje wyrównany.
Nie podrażnia nawet delikatnej skóry wokół oczu.
Pozostawia naszą skórę promienną.

Jednym słowem rewelacja :)

Koszt to 1,49 zł w Rossmannie.


To już moja ostatnia recenzja w ramach tego TAGu.
Chcę za niego serdecznie podziękować jego autorce czyli Malinie
Dzięki niej zaczęłam używać maseczek regularnie bo dotychczas praktycznie tego nie robiłam :)
Od teraz na pewno będę ich częściej używała :)






Współprace

Witajcie :)
Nawiązałam ostatnio kolejne współprace :)

Pierwsza współpraca z firmą Avetpharma.


Dzięki uprzejmości Pana Rafała wybrałam sobie do testów CelluOFF i dostałam 3 miesięczną kurację :)
Koszt miesięcznej kuracji to ok 129 zł jednakże jeżeli jesteście zainteresowane to mam dla Was taką informację, że każdy fan CelluOFF na profilu na FB może dostać darmową próbkę oraz skorzystać z promocyjnego zakupu 30 kapsułek CelluOFF w cenie 30 PLN wraz z wysyłką.

Od dzisiaj zaczynam testy, spodziewajcie się recenzji za miesiąc, dwa oraz po skończeniu kuracji :)
Nigdy jeszcze nie przyjmowałam tego typu preparatów więc sama jestem ciekawa ich działania :)




Zapraszam Was również na stronę internetową: www.celluoff.pl


A druga moja współpraca jest z firmą Mariza.



Dzięki uprzejmości Pany Bożeny mogłam sobie wybrać kosmetyki do testów :)

 
 A wybrałam sobie:
- poziomkowe masło do ciała
- podkład matująco-kryjący
a dostałam jeszcze dodatkowo krem do rąk i paznokci :)

Muszę przyznać, że produkty pięknie pachną, nie miałam jeszcze podkładu o tak pięknym zapachu :)

Zapraszam Was również na stronę http://www.e-mariza.info/
Po dołączeniu do klubu Mariza konsultanci kupują kosmetyki 30% taniej.
Zarabia się również na sprzedaży kosmetyków :)


 A już wieczorem recenzja maseczki w ramach TAGu :)




wtorek, 30 października 2012

Nivea Make Up Starter

Witajcie :)
Dzisiaj napiszę troszkę o kremie, który wygrałam w konkursie na rossnet.pl a mianowicie o Nivea Make Up Starter do cery suchej i wrażliwej. 
Właściwie to wygrałam do cery tłustej i mieszanej ale przyszedł ten.
Pisałam do firmy w tej sprawie i mam dostać ten właściwy.
Muszę przyznać, że bardzo dobre podejście :)
Czekam na przesyłkę, coś długo to trwa, mam nadzieję, że kolejna paczka nie zaginęła ;/

Kremik prezentuje się tak:





Co nam mówi producent?

 Make - Up Starter nawilża i odżywia skórę przed nałożeniem makijażu.

 Krem kompleksowo nawilża i całkowicie wchłania się w 1 minutę. Opracowana w oparciu o ostatnie odkrycia naukowe formuła, wzbogacona naturalnymi składnikami olejkiem migdałowym i ekstraktem z nagietka:
- odżywia i natychmiastowo nawilża skórę, a przy regularnym stosowaniu daje długotrwały efekt intensywnego nawilżenia,
- błyskawicznie przygotowuje skórę do nałożenia makijażu.


Skóra jest odżywiona, nawilżona i cudownie miękka oraz gotowa do nałożenia makijażu.


Skład: Aqua, Cyclomethicone, Dicaprylyl Carbonate, Alcohol Denat., Butylene Glycol, Glycerin, Tapioca Starch, Calendula Officinalis Flower Extract, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycine Soja Oil, Acrylamide/Ammonium Acrylate Copolymer, Sodium Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dimethiconol, Polyisobutene, Polysorbate 20, Sorbitan Isostearate, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, BHT, Linalool, Citronellol, Limonene, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum.


Co mówię ja?

Jest to bardzo dobry krem.
Idealnie nadaje się pod makijaż.
Podkład nie roluje się.
Krem błyskawicznie się wchłania, pięknie pachnie.
Konsystencja jest lekka.


Co do nawilżenia to nie zauważyłam żeby to robił, ponieważ ja mam cerę mieszaną i jej nie nawilża a co dopiero jakby ktoś miał ją suchą.
Myślę, że obietnice producenta w kwestii nawilżenia nie zostały spełnione.

Minutę po aplikacji możemy spokojnie nakładać makijaż bez obaw, że jeszcze się nie wchłonął gdyż robi to naprawdę szybciutko.

 Minusem jest denaturat w składzie, który może działać wysuszająco.









poniedziałek, 29 października 2012

Kolejna współpraca + wygrana

Witajcie :)
Nawiązałam ostatnio kolejne współprace.
Jedna przesyłka już doszła od firmy Sudopharma.
Dostałam krem Sudomax 55 g i pięć próbek :)






W paczuszce znalazłam również miły list zaadresowany imiennie.
Świadczy to bardzo dobrze o firmie :)

Zapraszam Was na stronę internetową: http://www.sudomax.pl/


Przyszedł w końcu mój długo wyczekiwany olejek arganowy do włosów, który wygrałam :)




Ponad miesiąc temu nawiązałam również współpracę z firmą Carmex, niestety paczuszka zaginęła :(
Nie rozumiem jak może coś zaginąć na poczcie, coraz częściej już to się zdarza ;/
Czekam jeszcze na inne paczuszki, ciekawe kiedy dojdą, o ile w ogóle dojdą ;/
Co za czasy żeby człowiek musiał się denerwować o takie coś ;/


Dzisiaj również widziałam wyniki i jestem na liście osób, które wygrały kubek Lipton, torbę i pendrive :)
Kolejny raz mój komiks się spodobał :)
Aż nie wierzę :)



Zapraszam Was również do robienia zakupów na http://kosmetykipolskie.com/

Z tym kodem BLOG6810 jak już wcześniej pisałam zrobicie zakupy 10% taniej do końca października.

A dodatkowo jeśli zrobicie zakupy za określoną kwotę to dostaniecie wybrany kosmetyk z Farmony za darmo :)

Akcja trwa od dzisiaj czyli od 29.10 :)

Udanych zakupów :)





niedziela, 28 października 2012

Maseczka Peel-Off Rival de Loop

Witajcie :)
Dzisiaj kolejna recenzja maseczki w ramach TAGu październik miesiącem maseczek.


 Co nam mówi producent?

Maska peelingująca z ekstraktem z aloesu i rumianku, głęboko oczyszcza nadając skórze gładki jedwabisty wygląd.

Zastosowanie: po umyciu nałożyć na skórę twarzy omijając okolice oczu. Pozostawić na 15 minut do wyschnięcia. Maskę pomału usunąć zaczynając od zewnętrznych krawędzi twarzy, stosować 1-2 razy w tygodniu.

Co mogę powiedzieć ja?

Opakowanie jest w podwójnej saszetce 2x8 ml.
Konsystencja przezroczysta, galaretowata.
Osobiście nie przepadam za maseczkami tego typu, wolę te, które się zmywa.
W miarę zasychania maseczki na twarzy czuje się coraz mocniejsze uczucie ściągnięcia, nie lubię tego.
Jednakże po usunięciu jej z twarzy, uczucia ściągnięcia nie ma.
Co do usuwania to nie ma z nim większych problemów, pozostałości można zmyć tonikiem.
Po użyciu twarz jest odświeżona, gładka, natomiast zmniejszenia porów nie zauważyłam.
Cera jest delikatnie zmatowiona.
Niestety ma w swoim składzie denaturat, który może wysuszyć i alkohol jest niestety mocno wyczuwalny.
Nastawiłam się na zapach aloesu i rumianku, a tymczasem jest to sam alkohol.
W pierwszym momencie po nałożeniu aż mnie oczy zaczęły piec.
To spowodowało, że jej więcej nie kupię, nie chcę wąchać alkoholu podczas relaksowania się z maseczką na twarzy.

Na szczęście inne maseczki Rival de Loop są dużo przyjemniejsze :)

Koszt w Rossmannie to 1,69 zł


piątek, 26 października 2012

Odpowiedzi na 2 TAGi

Witajcie :)
Zostałam ostatnio oTAGowana a więc dzisiaj odpowiem na 2 a następnym razem na jeszcze jeden.


TAG "Moje włosy w pigułce"

Zostałam oTAGowana przez Lenkę oraz Anię :)
Dziękuję Wam dziewczyny :)



1. Twój naturalny kolor włosów:
 Naturalny... Kiedy to było... ;p Przed farbowaniem na czarno moim naturalnym kolorem był ciemny brąz.

2. Twój obecny kolor włosów:
Czarny.

3. Aktualna długość włosów:
Za łopatki.

4. Długość, na jaką chciałabyś zapuścić:
Pasuje mi taka jaka jest :)

5. Jak często podcinasz końcówki?
Ostatnio niestety rzadziej. W ogóle nie lubię chodzić do fryzjera bo nigdy nie jestem zadowolona. Dla niektórych podcięcie końcówek wiąże się z obcięciem kilkunastu cm ;/

 6. Twoje włosy są proste, kręcone czy falowane?
Falowane.

7. Jaką porowatość mają Twoje włosy?
Szczerze mówiąc nie wiem ;p

8. Jakie są Twoje włosy (np. suche, przetłuszczające się itp.)?
Przetłuszczające się u nasady, bardziej suche przy końcach.

9. Jak wygląda Twój rytuał codziennej pielęgnacji?
Włosy myję co drugi dzień, oczywiście w razie potrzeby częściej. Zawsze po umyciu nakładam odżywkę lub maskę a końcówki zabezpieczam jedwabiem. Staram się w ogólne nie używać suszarki.

10. Czego nie lubią Twoje Włosy (np.wiatru, silikonów,wszystko co przyjdzie do głowy)?
Na pewno deszczu i śniegu.

11. Co lubią Twoje włosy (np. olejowanie)?
Odżywki, maski.

12. Jaka jest Twoja ulubiona fryzura?
Praktycznie zawsze mam je rozpuszczone :)

13. Gdyby włosy umiały mówić, to co by powiedziały?
Nie farbuj nas zbyt często ;)

14. Od kiedy stosujesz świadomą pielęgnację?
Od kilku miesięcy kładę większy nacisk na ich pielęgnację, używam regularnie odżywek, masek itd.



TAG "Moje blogowe sekrety"
Zostałam oTAGowana przez Anię :)
Dziękuję :)





Zasady:
1. Zamieść baner w poście odpowiadającym na TAG.
2. Napisz kto cię o tagował i zamieść zasady zabawy.
3. Odpowiedz na wszystkie pytania.
4. Zaproś do zabawy 5 innych blogerek.

 1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
Bloga prowadzę dokładnie od 24.08.2012 r. Staram się dodawać posty co 2 dni oczywiście jeśli czas na to pozwala. Zdarza się również, że piszę posty codziennie lub 2 razy dziennie w szczególnych przypadkach :)
2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
Zaglądam kilka razy dziennie. Najpierw czytam pocztę a zaraz później bloga.

3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?
Nie wszyscy :)
4. Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u innych blogerek?
Najbardziej interesuję mnie recenzje kosmetyków :)
5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
Nie zazdroszczę.
6. Czy zdarzyło ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?
 Nie.
7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?
Niestety zdarza mi się to coraz częściej, niedługo zbankrutuję tym bardziej, że nie pracuję ;p
8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
              Na pewno to, że staram się większą uwagę przywiązywać do składów kosmetyków, które mam zamiar kupić.

9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Na podstawie własnych doświadczeń dotyczących danych produktów.
10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga tak, że chciałaś go usunąć?
                                   Nie i mam nadzieję, że się to nie zdarzy :)


Do TAGów zapraszam wszystkie chętne osoby, które jeszcze nie odpowiadały na nie :)






czwartek, 25 października 2012

Paczuszki + wygrana

Witajcie :)
Ja już od dzisiaj mam wolne, tak się fajnie poukładało, że idę na zajęcia dopiero po wszystkich świętych ;)
Trzeba jakoś kreatywnie wykorzystać ten czas, choćby na magisterkę...

Dzisiaj było u mnie dwóch kurierów :)

Już Wam pokazuję co przynieśli.

Zostałam wybrana z portalu http://urodaizdrowie.pl/ do testów płynu do jamy ustnej Sachol :)






Z tego też portalu wybrano mnie do testów kursu językowego :)

Nawiązałam również ostatnio współpracę z firmą Safira.

Dzięki uprzejmości Pana Jarosława mogłam sobie wybrać produkty do testów :)





Wybrałam:
- masło do ciała
- oczyszczający krem do twarzy (można go używać jako żel do mycia twarzy, usuwania makijażu oraz maseczkę)
- maseczkę regeneracyjną z glinką zieloną


Zapraszam Was na stronę www.safirazakupy.pl


Wygrałam również wczoraj torbę Lipton za komiks :)




wtorek, 23 października 2012

Świetna promocja w sklepie kosmetykipolskie

Witajcie :)
Zapraszam do zakupów na http://kosmetykipolskie.com/
Od 29.10 rusza promocyjna akcja.
Do zakupów za określoną kwotę dostajemy wybrany kosmetyk z Farmony :)
Po więcej szczegółów zapraszam tutaj: klik
Dodatkowo promocja łączy się z kodem BLOG6810, który upoważnia do 10% zniżki.
Kod jest ważny do 31.10 a promocyjna akcja zaczyna się 29.10, warto jeszcze to wykorzystać :)





Serdecznie polecam :)




poniedziałek, 22 października 2012

Chusteczki do demakijażu od Marion + rozdanie u lewinki

Witajcie :)
Dzisiaj napiszę parę słów o kolejnym produkcie, który dostałam do testów od firmy Marion a mianowicie o chusteczkach do demakijażu twarzy, oczu i szyi.





Co nam mówi producent?

Wyjątkowo delikatne chusteczki do demakijażu z wyciągiem z aloesu i witaminą E stworzone dla każdego rodzaju cery. Chusteczki dokładnie usuwają makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając skórę oczyszczoną i odświeżoną. Specjalna formuła zapewnia optymalne nawilżenie skóry oraz nadaje jej miękkość, gładkość i elastyczność. Idealne do codziennej pielęgnacji. Bez zawartości alkoholu. 

 Składniki




 Co mogę powiedzieć ja?

W opakowaniu znajdziemy 25 chusteczek czyli ilość ta powinna starczyć nam na ok miesiąc.
Spokojnie wyrobimy się zatem ze zużyciem w ciągu 3 miesięcy od otwarcia bowiem jak widać tak jest napisane na opakowaniu.
Chusteczki te nie są zbyt mocno nasączone jednakże spokojnie zmyjemy nimi cały makijaż.
Dobrze zmywają makijaż, nie trzeba za dużo trzeć aby się go pozbyć.
Nie zawierają alkoholu a więc nie podrażniają ani nie wysuszają cery.
Skóra po użyciu jest gładka i odświeżona.
Nie jest ona przesuszona a więc nie musimy od razu po użyciu kremować buzi.
Ich zapach nie jest intensywny lecz delikatny.
Po otwarciu nie wysychają oczywiście pod warunkiem, że zakleimy je odpowiednio. 

Przed użyciem chusteczki prezentują się tak:




A po użyciu:



Jak widać tusz do rzęs został bardzo dobrze zmyty :)

Podsumowując są to dobre chusteczki do demakijażu :)



Biorę również udział w rozdaniu, na które i Was zapraszam.
A co jest do wygrania?
Zobaczcie same:

 






sobota, 20 października 2012

Recenja maseczki od firmy Marion w ramach TAGu

Witajcie dzisiaj po raz drugi :)

Przygotowałam dla Was kolejną recenzję maseczki w ramach TAGu październik miesiącem maseczek, którego inicjatorem jest Malina.

Będzie to recenzja oczyszczająco-odżywczej maseczki z zieloną glinką, którą dostałam w ramach współpracy z firmą Marion, o której pisałam tutaj




Co nam mówi producent?

Polecana jest szczególnie do cery tłustej i mieszanej, zmęczonej o obniżonej elastyczności, wymagającej gruntownego oczyszczenia.

Unikalne połączenie naturalnej glinki i organicznego ekstraktu:

Glinka zielona - bogata w makro i mikroelementy, działa antybakteryjne, odżywczo, dostarczając skórze całe bogactwo pierwiastków. Uwalnia pory z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum oraz usuwa martwe komórki naskórka sprawiając, że skóra jest gładka, napięta i zdrowo wyglądająca.

Organiczny ekstrakt z Hibiskusa - pochodzi z upraw ekologicznych, potwierdzonych certyfikatem Ecocert. Hamuje degradację elastyny, dzięki temu skóra zachowuje właściwy poziom protein oraz elastyczności. Wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych. Posiada właściwości łagodzące i zmiękczające skórę.

Prowitamina B5 - zapobiega nadmiernemu rogowaceniu naskórka, zapewnia optymalne nawilżenie, koi i łagodzi podrażnienia.

PRODUKT BEZZAPACHOWY

Skład:

Aqua, Solum Fullonum, Glycerin, Kaolin, Magnesium Aluminium Silicate, Betaine Monohydrate, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Methyl Propanediol, Panthenol, Allantoin, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, ethylhexylglycerin, Methylisothiazolinone, Triethanolamine, Citric Acid.




Co mówię ja?

Jest to maseczka bezzapachowa lecz daje się wyczuć zapach błotny, który w żaden sposób nie powoduje dyskomfortu.
W opakowaniu mieści się 6,5 g produktu, które wystarczy mi na dwie aplikacje.
Kolor zielonkawy.
Producent informuje również, że po zabiegu może wystąpić lekkie zaczerwienienie lub pieczenie, które w zależności od wrażliwości skóry ustępuje po niedługim czasie.
U mnie jednak nic takiego nie wystąpiło. 
W trakcie trzymania jej na twarzy czuje się lekkie uczucie ściągnięcia, które nie jest uciążliwe.
Dobrze się zmywa ją ciepłą wodą.
Skóra po użyciu jest oczyszczona, odświeżona i bardzo gładka :)
Twarz jest wyraźnie zmatowiona.
Nie mam potrzeby zastosowania po niej kremu gdyż nie czuje się suchości cery.

Zdecydowanie jestem na tak :)


Przy okazji odsyłam Was również do wcześniejszego posta o kosmetykach dla alergików :)



Kosmetyki dla alergików

Witajcie :)
Dzisiaj mam dla Was króciutki artykulik na temat kosmetyków dla alergików.

Ja na szczęście nie mam tego problemu ale wiem, że wiele z nas boryka się z tym.
Konieczne jest wtedy używanie odpowiednich kosmetyków po to by nie podrażnić swojej już wrażliwej skóry.

Droga czytelniczko, jeśli masz nieszczęście należeć do grupy kobiet, cierpiących na nadwrażliwość skóry, to z pewnością używasz łagodnych kosmetyków. Powinny to być produkty, które są przeznaczone dla delikatnej skóry. W przypadku kiedy Twoja nadwrażliwość połączona jest z alergią na wybrany składnik, to kosmetyki dla alergików są dla Ciebie koniecznością, nie wyborem. Ten rodzaj kosmetyków jest również określany jako hipoalergiczne. Oznacza to po prostu, że zostały one opracowane w specjalny sposób, tak aby nie powodowały reakcji alergicznej skóry. Niepożądane reakcje najczęściej są spowodowane przez poszczególne składniki, użyte do wyprodukowania określonego kosmetyku. Prowokując składniki obejmują najczęściej związki metaliczne. Zawarte są one zazwyczaj w cieniach do powiek i kredkach do oczu. Również niektóre kremy przeciwsłoneczne mogą powodować zmiany alergiczne. W dobie chorób cywilizacyjnych alergie plasują się w pierwszej trójce, dlatego też producenci wyszli naprzeciw i zaczęli produkować kosmetyki dla alergików. Na szczęście producenci kosmetyków coraz częściej zastępują wywołujące alergię składniki alternatywnymi, bezpiecznymi  dla osób z delikatną skórą i podatnymi na uczulenia.

  


W celu zapoznania się z dokładniejszymi informacjami kliknijcie w link :)


A wieczorem kolejna recenzja maseczki w ramach TAGu :)

 

piątek, 19 października 2012

Paczuszki + rozdanie u Magdy

Witajcie :)
Ostatnio nawiązałam współpracę z firmą Venita i dzisiaj przyszła do mnie paczuszka :)
Dzięki uprzejmości Pani Agaty mogłam sobie wybrać kosmetyki do testów :)

 W paczuszce znalazłam wybrane kosmetyki oraz list :)









Jak widać wybrałam:
- podkręcający tusz do rzęs
- dwa lakiery do paznokci, które są jeszcze ładniejsze niż na zdjęciu

Wspaniały kontakt, świetna współpraca :)
Życzę sobie i Wam więcej takich współprac :)

 Zapraszam Was na stronę internetową http://www.venita.com.pl/


Również dzisiaj odwiedził mnie kurier :)
Przyniósł produkty do testów od http://www.bangla.pl/ 






Dostałam produkty na grzybicę stóp i paznokci.
Ja osobiście nie mam z tym problemu ale będę obserwowała na bieżąco działanie i recenzja się pojawi :)


Zapraszam Was również na rozdanie, w którym biorę udział. 
A do wygrania jest bon na 50 zł do wykorzystania w sklepie :)


Link do rozdania: http://blizniaczki09.blogspot.com/2012/10/rozdanie-do-wygrania-bon-na-kosmetyki-o.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+blogspot%2FWXINK+%28Pi%C4%99kno+jest+w+nas%29









czwartek, 18 października 2012

Wygładzjący balsam do ciała Eveline

Witajcie :)

Dzisiaj napiszę o wygładzającym balsamie do ciała z bio oliwką i koktajlem witamin od Eveline :)
Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z tej firmy i często kupuję te produkty.






Co nam mówi producent?

Balsam intensywnie wygładza i głęboko nawilża skórę, tworząc na jej powierzchni ochronny film zabezpieczający przed wysuszeniem. Innowacyjna receptura wzbogacona w bioOliwkę z oliwek i koktajl witamin przywraca jędrność i elastyczność. Balsam sprawia, że ciało staje się perfekcyjnie nawilżone i aksamitnie gładkie. Wyselekcjonowane składniki aktywne działają odżywczo, czyniąc skórę sprężystą i miękką. Balsam błyskawicznie się wchłania, świeży zapach oliwki odpręża i dodaje energii.

Innowacyjna receptura

Akwaporyny - odkrycie uhonorowane Nagrodą Nobla. Innowacyjna formuła stymuluje tworzenie się nowych sieci akwaporyn - białkowych kanałów transportujących wodę do wnętrza komórek.
bioOliwka z oliwek - działa łagodząco, nawilżająco i wygładzająco. Sprawia, że skóra staje się wyjątkowo miękka i jedwabiście gładka. 
bioKwas hialuronowy - głęboko nawilża i intensywnie wygładza naskórek. 
Olej z soi - odżywia, natłuszcza i regeneruje.
Koktajl witamin A+E+F - poprawia elastyczność i zmiękcza naskórek
Urea - głęboko i intensywnie nawilża.

Co mówię ja?

500 ml balsamu zamknięte jest w poręcznym plastikowym opakowaniu z pompką.
Balsam ten bardzo przyjemnie pachnie.
Ciało po użyciu jest nawilżone, wygładzone i gładkie.
Bardzo lekka konsystencja.
Szybko się wchłania, ciało po użyciu nie lepi się. 

Jestem z niego zadowolona :)

A kupiłam go w Biedronce gdy były dostępne kosmetyki Eveline za ok 11 zł :)




wtorek, 16 października 2012

Masło do ciała Dairy Fun + spnacze O-Ring

Witajcie :)
Pogoda za oknem nie jest zachęcająca, cały dzień pada. Rano jak wybrałam się na uniwerek to zanim doszłam na przystanek byłam już cała mokra, nie lubię takiej pogody ;/
Nie nastraja ona pozytywnie, brak humoru a tu tymczasem tyle mam do roboty i pisania na uczelnię.

Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją masła do ciała Dairy Fun firmy Delia.

Już dawno miałam chęć kupić produkt ze słynną krówkę, jednakże będąc w Kluczborku w Naturze dojrzałam mega promocję i w końcu się skusiłam :) Niestety w Opolu nie mamy Natury.

Wybrałam wariant brzoskwinia i mango, jednakże gdybym miała wybierać jeszcze raz wolałabym karmelowe jabłko.






Co mówi producent?

 Działanie:

Natłuszcza i odżywia skórę, nadaje jej gładkość. Pozostawia ładny, trwały zapach na skórze.

Składniki aktywne:

Masło Shea - stanowi naturalną ochronę przed promieniami UV oraz sprawia, że skóra staje się gładka i miękka.

Wosk pszczeli - działa natłuszczająco, ochronnie. Zapobiega wysuszeniu się skóry.

Olej ze słonecznika - działa zmiękczająco i wygładzająco na skórę.

 Co mówię ja?

Masło ma dość zbitą konsystencję ale dobrze się rozsmarowuje.






Nawilżenie ma średnie ale ja nie mam suchej skóry więc dla mnie jest ono wystarczające.

Zapach...

No właśnie jakoś nie mogę się do niego przekonać, inaczej go sobie wyobrażałam.

Kwestia gustu bo mamie się on podoba.

Dlatego tak jak wyżej pisałam gdybym miała jeszcze raz wybrać skusiłabym się na karmelowe jabłko. Do wyboru jest jeszcze miód i mleko ;)

A zapach ma naprawdę trwały. Jeszcze żaden balsam, mleczko ani masło nie utrzymywało się na mnie tak długo.
Na drugi dzień po kąpieli jeszcze go czuję ;)



Ja w promocji w Naturze dałam ok 11 zł a cena regularna to ponad 25 zł.


Wczoraj otrzymałam również spinacze O-Ring :)






Codziennie 50 osób dostaje je do testów.
Wystarczy kliknąć lubię to na facebooku.
Tutaj więcej szczegółów http://www.spinaczoring.pl/


Polecam również robić zakupy w http://kosmetykipolskie.com/




Z tym kodem kupujecie 10% taniej :)
Kod do wykorzystania do 31.10.
Każda z Was może skorzystać raz z tego kodu :)
Polecam, duży wybór asortymentu :)






niedziela, 14 października 2012

Kolejna maseczka w ramach TAGu + info o spotkaniu opolskich blogerek + rozdanie u Julii Natalii

Witajcie :)
Dzisiaj powiem parę słów o kolejnej maseczce w ramach TAGu.

Myślę tu o oczyszczającej maseczce do twarzy od Montagne Jeunesse.



Jak widać są to połączone dwie maseczki po 6 ml :)

Co nam mówi producent?

Algi i aloes głęboko oczyszczają skórę, podczas gdy sól morska i naturalna glinka delikatnie usuwają wszystkie zanieczyszczenia i delikatnie nawadniają skórę.
Odpowiednia do każdego rodzaju cery.

Dla zainteresowanych skład:




 Co mówię ja?

Jest to bardzo dobra maseczka.
Konsystencja dość gęsta dzięki czemu nie spłynie nam z twarzy :)
Kolor zielonkawy.
Kilka minut po aplikacji czuje się przyjemne chłodzenie.
Czuje się dość mocne uczucie ściągnięcia, na twarzy tworzy się delikatna skorupa ale bez obaw bardzo dobrze się ją zmywa więc to wrażenie skorupy jest tylko pozorne.
Po użyciu cera jest oczyszczona, dokładnie zmatowiona, wygładzona.
Maseczka ta usuwa bardzo dokładnie nadmiar sebum.
Jestem naprawdę zadowolona :)

Tym bardziej, że dałam za nią 0,80 zł ;D
Jakaś mega promocja była :)
W Tesco zauważyłam ją przez przypadek, wzięłam od razu wszystkie dostępne :)
Było ich tylko 4, dwie dałam mamie i dwie zostawiłam sobie :)

Słyszałam, że w Naturze też można je dostać.


Od razu chcę poinformować o spotkaniu opolskich bloggerek :)





Biorę również udział w rozdaniu u Julii Natalii